Młody kierowca autobusu PKS dał wszystkim pasażerom życiową lekcję. To, jak się zachował na trasie z Warszawy do Krakowa, zasługuje na największy podziw

Dziś doświadczyłem czegoś, co poruszyło mnie do głębi i nie mogę przestać o tym myśleć.
Jako pasażer autobusu PKS z Warszawy do Radomia, byłem świadkiem niecodziennego wydarzenia z udziałem młodego kierowcy miał na imię Bartosz, miał może 25 lat, sympatyczny chłopak. Na jednym z przystanków wsiadła starsza pani, musiała mieć ponad osiemdziesiąt lat, drobna, ubrana w ciepły wełniany płaszcz, z charakterystyczną dla starszych osób chustką na głowie. Uważnie przyglądałem się sytuacji kobieta wyjęła z torebki starannie złożoną chusteczkę, a w niej zwinięte papierowe banknoty, licząc drobniutkie złotówki co do grosza. Poprosiła kierowcę, aby zatrzymał się przy kolejnym przystanku, zaraz obok osiedlowego sklepu spożywczego.
Bartosz jak zwykle przyhamował, a starsza pani, z wdzięcznością w oczach, wręczyła przygotowaną gotówkę, mówiąc cichym głosem:
Dziękuję panu bardzo, synku.
Ale on uniósł tylko lekko brew, odsunął rękę z pieniędzmi i powiedział, że zaraz wróci. Chwycił portfel i szybkim krokiem pobiegł w stronę sklepu. Po trzech minutach wrócił z reklamówką pełną zakupów: cztery litry mleka, śmietana, bochenek świeżego chleba, paczka makaronu, kawałek schabu.
Starsza pani zaprotestowała stanowczo:
Naprawdę, nie potrzeba, mam wystarczającą emeryturę na chleb, nie mogę przyjąć
Na to Bartosz niemal się uśmiechnął:
Proszę przyjąć, babciu. Jeżeli pani nie weźmie, będę musiał wyrzucić te zakupy.
Kobieta rozpłakała się ze wzruszenia. Dziękowała mu, a ja czułem łzy pod powiekami. Szeptała drżącym głosem, by Pan Bóg mu błogosławił i żeby w życiu wszystko mu się układało. Bartosz tylko skinął głową i wrócił na stanowisko.
Wtedy odezwała się kobieta, może w wieku czterdziestu kilku lat, siedząca dwa rzędy za mną:
Czy naprawdę warto wydawać swoje pieniądze i marnować nasz czas dla kilku dziękuję?
Bartosz zatrzymał autobus, odwrócił się powoli, a jego głos był niezwykle spokojny:
Przez takich ludzi jak pani, starsi myślą o młodych, że są pozbawieni wychowania. Bo jeśli dzieci uczą się tylko obłudy i chciwości, jaki będzie ten świat za parę lat?
Następnie otworzył drzwi i poprosił ją, aby wysiadła. Kobieta wyszła, cała czerwona ze złości i wstydu, nawet nie spojrzała w naszą stronę.
Siedzę teraz wieczorem i myślę: ilu jeszcze jest wokół nas ludzi takich jak Bartosz? Oby więcej bo dzięki takim ludziom świat nie staje się całkiem szary.

Rate article
Fajna Tajna
Młody kierowca autobusu PKS dał wszystkim pasażerom życiową lekcję. To, jak się zachował na trasie z Warszawy do Krakowa, zasługuje na największy podziw