Nieznośny siostrzeniec.

Mieszkałam z rodzicami na wsi. Kiedyś zostaliśmy powiadomieni, że zmarła moja siostra Ewa, mieszkająca w mieście. Mama była zrozpaczona i szybko pojechała do miasta, aby dowiedzieć się o przyczynę śmierci mojej siostry i niepokoiła się o wnuka. Kiedy dotarła do mieszkania, w którym siostra mieszkała z synem, nikogo nie zastała. Wiadomo, że siostry już nie ma, ale gdzie przebywał jej syn Michał? Mama zapukała do drzwi sąsiedniego mieszkania i dowiedziała się, że jak stwierdził lekarz, Ewa zmarła na atak serca, Michał zaś trafił do opieki społecznej.

Mama szybko pobiegła do instytucji, która zajmowała się pomocą społeczną i dowiedziała się, w którym domu dziecka jest Michał. Miał wtedy zaledwie dziesięć lat. Po powrocie mamy do domu, rodzice musieli zdecydować, co zrobią z synem Ewy. Mama mówiła, że jest jej żal dziecka i chce go do nas zabrać. Mówiłam, że jestem sama, nie mam dzieci, a ojciec zawsze marzył o synu i wspólnie zdecydowaliśmy, że Michał zamieszka z nami.

Mama złożyła wszystkie wymagane dokumenty dotyczące adopcji Michała i już wkrótce chłopiec zamieszkał z nami. Gdyby mama wtedy wiedziała, co nas czeka i jakie kłopoty będzie sprawiał, nie uwierzyłaby.

Chłopak był niespokojny i ciągle wplątywał się w jakieś kłopoty. Nauczyciele w szkole nieustannie skarżyli się na jego zachowanie, mamy była częstym gościem dyrektora, który groził, że wyrzuci tego awanturnika ze szkoły.

Mama płakała po nocach i modliła się, aby Marcin się poprawił. Mieliśmy nadzieję, że chłopiec w końcu wyrośnie z tego trudnego okresu i zmądrzeje. Modlitwy matki zostały chyba wysłuchane, bo pod koniec szkoły, a była to ósma klasa, Michał trochę się uspokoił i nawet zaczął się uczyć.

Wszyscy odetchnęliśmy z ulgą. Przez cały ostatni rok szkolny Michał zachowywał się normalnie, nie stwarzał kłopotów, a nawet poszedł do licum gastronomicznego. Prawdopodobnie chłopak miał talent do gotowania po swojej matce. Ewa bardzo lubiła gotować i pracowała przez długi czas w prestiżowej restauracji.

Szkoła znajdowała się w tym mieście, w którym Michał miał mieszkanie po matce. Odziedziczył je w chwili, gdy osiągnął pełnoletność.

Wszystkie te wydarzenia, okazały się ciszą przed bardzo wielką burzą. Michał znów pokazał swój charakterek, na studiach stwarzał różne, nieprzyjemne sytuacje względem wykładowców, w ogóle się nie uczył, opuszczał zajęcia i przez długi czas nie pojawiał się na zajęciach. Pewnego dnia Michał poinformował nas, że znalazł dziewczynę Kasię i bierze ślub. Ona nawiasem mówiąc, również z nim studiowała. Postanowił przedstawić nam swoją dziewczynę i zaprosił nas wszystkich do miasta. Wybraliśmy się do niego wszyscy. Kiedy przyjechaliśmy i weszliśmy do mieszkania, było zaskakująco czysto i schludnie. Dziewczyna Michała bardzo nam się spodobała. Była niezwykle sympatyczna i widać było, że kocha Michała. Moja mama odetchnęła z ulgą i miała nadzieję, że w końcu wszystko się ułoży. Młodzi wzięli ślub i zamieszkali razem. Kasia bardzo się starała, aby wszystko było w porządku, ale Michał znów zaczął pić i utrzymywał kontakty z niebezpiecznymi ludźmi. Pewnego dnia Kasia przyjechała do nas w odwiedziny. Utrzymywaliśmy z nią przyjacielskie stosunki i często do siebie dzwoniliśmy. Powiedziała nam, że zaszła w ciążę, ale boi się powiedzieć o tym Michałowi, aby się nie wystraszył i nie uciekł od odpowiedzialności.

O tym, że zostanie ojcem, poinformowałam go wspólnie z mamą. Wkrótce Kasia urodziła córkę, ale niestety zmarła przy porodzie. Był to błąd lekarski. Michał podjął się wychowania córki. Oczywiście nikt mu nie mógł zabronić, ale bardzo bał się opieki nad maleństwem, więc na początku ja mu pomagałam.

Dziewczynka rosła i poszła do szkoły. Była bardzo mądrym dzieckiem, bardzo dobrze się uczyła, uczęszczała na lekcje tańca i miała niezwykły talent do nauki języków obcych. Kiedyś Basia, córka Michała, przyjechała do nas na wieś. Powiedziała, że usłyszała, jak tata rozmawiał przez telefon i powiedział komuś, że wszystko mu odda i żeby nie zabierali mu mieszkania. Dziewczynka była wystraszona i powiedziała nam, że nie chce mieszkać na ulicy. Jak się niebawem okazało, Michał był hazardzistą i jego mieszkanie zostało zabrane za długi. On sam niebawem trafił do więzienia za chuligaństwo. Basia została z nami.

 

Rate article
Fajna Tajna
Nieznośny siostrzeniec.