Nasza córka niedawno wyszła za mąż za chłopaka, który może nie pochodzi z rodziny z grubym portfelem, ale ma całkiem sensowną głowę na karku. Ja i mój mąż nie byliśmy oczywiście zachwyceni, ale ostatecznie to była jej decyzja.
Mój mąż, z okazji ślubu, podarował naszej córce własne, całkiem przyjemne mieszkanie, żeby młoda para nie musiała się męczyć w wynajmach. Prezent bardzo się spodobał młodym, a jeszcze bardziej… rodzicom pana młodego.
Za każdym razem, kiedy pojawiali się w gościach, rozpływali się nad mieszaniem niczym nad nową willą Radziwiłłów. Córka zaczęła mi się nawet żalić, że teściowa właściwie nie wychodzi z jej mieszkania i nie ma nawet jak pogadać z koleżankami przez telefon.
Ostatnio teściowa wymyśliła genialny plan: zasugerowała córce, żeby zameldowała ją wraz z całą swoją rodziną w tym mieszkaniu. Dzięki temu ona mogłaby wypisać się z własnego, sprzedać je i za te pieniądze kupić większe, a to większe podzielić równo między wszystkich, no bo przecież rodzina jest od dzielenia się wszystkim przynajmniej według niej.
Córka grzecznie odmówiła, bo cała sytuacja wydała jej się mocno podejrzana. Teściowa jednak nie odpuszczała najpierw dzwoniła codziennie, potem zaczęła się żalić, szantażować i robić sceny rodem z TVN-u. Wypominała naszej córce brak miłości do własnego syna, groziła rozwodem i odebraniem mieszkania. Syna oczywiście nie słuchała, chociaż on próbował tłumaczyć mamie, żeby przystopowała.
My z mężem staraliśmy się nie wtrącać uznaliśmy, że niech młodzi sami rozwiązują swoje sprawy. Ale kiedy nasza córka zadzwoniła zapłakana, granica naszej wytrzymałości została przekroczona. Postanowiliśmy interweniować.
Mój mąż, człowiek poważny, poszedł prosto do teściowej i stanowczo poprosił, żeby dała naszej córce spokój. Zagroził, że jeśli nie przestanie, to zgłosi sprawę na policję. Teściowa nagle jakby zrozumiała powagę sytuacji natychmiast się uspokoiła i stwierdziła, że to wszystko wielkie nieporozumienie, ona przecież chce tylko dobrze. Od tamtej pory nasza córka znowu się uśmiecha, a my w końcu możemy spać spokojnie.



