Postawienie kobiety przy swoim boku w takiej sytuacji, by inni patrzyli na nią z politowaniem lub kpiną, to zwykłe tchórzostwo.
Gdy pozwalasz, by ktoś się z niej po cichu śmiał, a sam obejmujesz ją dla pozoru przed ludźmi, zawodzisz nie tylko jako partner zawodzisz przede wszystkim jako człowiek.
Nie ma nic bardziej upokarzającego niż kobieta, która szczerze kocha, a tymczasem inni patrzą na nią ze współczuciem, bo znają prawdę, którą przed nią ukrywasz.
Nie ma nic bardziej żałosnego niż zdrada kogoś, kto ci ufa, troszczy się o ciebie i obdarza szacunkiem.
Ona idzie obok ciebie z podniesioną głową, nieświadoma, że ktoś inny się pod nosem śmieje, myśląc:
Gdyby tylko wiedziała
To nie jest odwaga.
To zwyczajny strach strach, żeby odejść, i strach, żeby być uczciwym.
Zdrada oraz robienie z kobiety obiektu drwin zabija to, co najważniejsze szacunek.
Bez szacunku nie ma miłości. Nie ma też żadnych usprawiedliwień.
Prawdziwy mężczyzna to nie ten, który imponuje wielu kobietom, ale ten, który potrafi zadbać o godność jednej.
I jeśli brakuje ci siły, by dotrzymać słowa, to miej przynajmniej tyle honoru, żeby to nie ona dowiedziała się ostatnia.
Bo ten wstyd nie przemija łatwo.
On zostaje.
Warszawa, 17 czerwca 2024
Dziś myślę o tym wszystkim z perspektywy faceta, który nauczył się, że brak odwagi i uczciwości prowadzi tylko do żalu i straty. Teraz wiem szacunek do kobiety to szacunek do samego siebie.



