Najbliżsi na świecie – opowieść o polskiej rodzinie, gdzie dziadkowie Anna i Paweł mają troje ukochanych wnucząt: Władek, Mila i Świeta, razem przygotowują ciasta, uczą się matematyki i cieszą się wspólnie spędzanym czasem, mimo życiowych trudności oraz wzruszającej pamięci o zmarłym synu Jurku, odnajdując szczęście i siłę w miłości oraz licznej rodzinie – bo gdzie jest miłość i wsparcie, tam nie ma smutku.

Najbliżsi ludzie. Opowieść

Tak to bywa, choć mogło się wszystko potoczyć zupełnie inaczej. Sąsiadka aż się dziwi, jakie to mają szczęście. Dzieci pomagają, wnuki nieustannie do nich wpadają.

I dziś też średni wnuk Witek ma przyjść. Dziadek ćwiczy z nim matematykę. I na drążku pod blokiem pokazuje mu, jak się podciągać.

Anna Janowna i Paweł Ignac zakręcili dopiero siedemdziesiątkę. Jeszcze młodzi! Mają troje kochanych wnuków.

Wieczorem, wraz z dwiema wnuczkami, młodszą Milenką i starszą Danusią, Anna Janowna piekła ciasteczka. Będzie czym ugościć, napić się herbaty, a i Witka poczęstować.

Aniuśka, musimy globus kupić przerwał jej rozmyślania głos męża. Witek i Milenka z mapy nic nie rozumieją. Potrzebujemy wielkiego globusu!

I jeszcze piłkę warto by było sprawić. Widzieliśmy na dworze, jak chłopaki grają w kosza. Witek też chce spróbować.

Nagle rozległ się dzwonek do drzwi. To Witek wrócił ze szkoły:

Cześć, babciu! Cześć, dziadku! Kupiłem po drodze wasze ulubione drożdżówki z makiem.

Rozebrał się, zaraz umył ręce. Wszystko robi tak, jak babcia uczyła.

No, jak tam w szkole? Jakie stopnie? spytał Paweł Ignac.

Dziadku, dostałem dwie trójki z matmy. Pomóżesz mi z tym? wnuk wyraźnie posmutniał pogubiłem się, dziadku.

Co się stało? Przecież wszystko wtedy tłumaczyliśmy. No nic, chodź, zaraz to ogarniemy.

Paweł, chłopak dopiero przyszedł. Niech zje, wtedy możecie działać.

To i ja poproszę barszczu ze śmietaną zaśmiał się Paweł Ignac do wnuka.

Po obiedzie Witek poszedł z dziadkiem do lekcji. Anna Janowna spoglądała za nimi z czułością.

Niedługo zacznie się działkowy sezon. Cóż za błogość! Powietrze poza miastem pachnie słodyczą, ziołami. Młodsze wnuki, Milenka i Witek, przyjadą do nich na działkę. Starsza, Danusia, przyjeżdża zwykle z rodzicami na weekendy. Już duża, siedemnaście lat zaraz dobiegnie.

Danusia uczy się w medycznym technikum, ma praktyki w szpitalu. Lubi to. Chce dalej studiować. Marzy, by zostać lekarką, pomagać ludziom. Dobra dziewczyna, silnego ducha. Wszystko jej się uda.

Anna Janowna podeszła do komody i wzięła ramkę ze zdjęciem:

Ach, syneczku, Jureczku mój, gdybyś mógł zobaczyć, jak żyjemy! Przebacz nam, synu, może w czymś zawiniliśmy. Coś zrobiliśmy nie tak. Nie mogliśmy Ci pomóc, nie daliśmy rady, nie uniosłeś tego, uniosła lekko podbródek i zamrugała. Nie płaczę, synu. Wierzę, że widzisz, jak żyjemy, i cieszysz się. Życie jest takie różne. Pełno w nim wszystkiego. Radości i smutki. Mało, syneczku, widziałeś. Teraz już za późno. Już nic nie zmienimy.

Aniuśka, nie słyszysz? Julka z Maćkiem przyjechali. I Milenka z nimi.

Babcia! najmłodsza wnuczka wskoczyła Annnie Janownie na szyję i splotła ją swoimi cieplutkimi rączkami.

Patrz na mnie, babciu Milenka obróciła twarz babci do siebie widzisz, jaką mam piękną fryzurę? Taką jak Ty! Bo jestem do Ciebie podobna. Bardzo Cię kocham, babciu, Milenka przytuliła babcię jeszcze mocniej. Anna Janowna z trudem powstrzymała łzy.

No, nie dręcz aż tak babusi Julka i Maciej uśmiechali się ciepło. Nie zapomniałaś, co chciałaś babci dać?

O, babciu, puść mnie, Milenka zeskoczyła z rąk i wyjęła z torby mamy laurkę. Patrz, namalowałam w przedszkolu. To Ty, to dziadek, to mama i tata, to Danusia, Witek i ja! Narysowałam dla Was na pamiątkę. Nasza duża rodzina. Ładne, babciu? Podoba się?

Bardzo. I wszyscy tacy podobni! Paweł, chodź zaraz zobaczyć, co nam wnuczka namalowała. Dam w ramkę, będę podziwiać. Cudo! Cała nasza rodzina!

Dobra, Anna Janowna, czas nam już. Witek, gotowy? Plecaka nie zapomnij. Anna Janowna, Paweł Ignac, zapraszamy Was jutro do nas na obiad. Dzieci przygotowały koncert. Idziemy już, dziękujemy, do jutra!

Drzwi się zamknęły. Anna Janowna i Paweł Ignac usiedli do herbaty.

Dobrze, Paweł, że mamy taką dużą rodzinę.

Tak, Aniu

Pamiętasz, jak Jurek Julkę do naszego domu przyprowadził? Tak się cieszyłam. Myślałam, że Jurek się zmieni. Rok był bajeczny. Duma mnie rozpierała. A potem znowu tamto towarzystwo, te dziewczyny

Daj spokój, Aniu, nie płacz już przytulił ją Paweł Ignac.

Potem Julka odeszła. A Jurka kogoś w jakiejś bójce dźgnął, i już nie ma naszego syna.

Co z Tobą dziś, Aniuśka? Paweł Ignac otarł jej łzy.

To ten rysunek od Milenki. I taka myśl, jak dobrze, że wtedy odnaleźliśmy Julkę, już w ciąży, gdy Jurka zabrakło. Że później poznała Maćka, i poza Danusią, pojawili się jeszcze wnukowie Witek i Milenka. Wszyscy są nam najbliżsi, mimo wszystko.

I wiesz, jeśli musieliśmy przez to wszystko przejść, powiem jedno: jesteśmy najszczęśliwszymi dziadkami na świecie!

A nasza rodzina to najbliżsi ludzie!

Gdzie miłość i rada, tam i smutku nie ma.

Rate article
Fajna Tajna
Najbliżsi na świecie – opowieść o polskiej rodzinie, gdzie dziadkowie Anna i Paweł mają troje ukochanych wnucząt: Władek, Mila i Świeta, razem przygotowują ciasta, uczą się matematyki i cieszą się wspólnie spędzanym czasem, mimo życiowych trudności oraz wzruszającej pamięci o zmarłym synu Jurku, odnajdując szczęście i siłę w miłości oraz licznej rodzinie – bo gdzie jest miłość i wsparcie, tam nie ma smutku.