Pewnego dnia zostałam zaproszona na spotkanie znajomych z roku. Skończyłam szkołę i dostałam się na uniwersytet. Uczelnia znajdowała się w innym mieście, niż to, w którym mieszkam.
Studiowałam na Wydziale Filologicznym. Moją specjalnością była filologia angielska. Zawsze lubiłam języki obce, ale z jakiegoś powodu wybrałam angielski. Miałam dobre relacje z kolegami z grupy. Niemniej jednak byli ludzie, z którymi nie chciałabym się widywać przez całe moje przyszłe życie. Żałosne dziewczyny, które nieustannie znęcały się nad wszystkimi, bardzo mnie denerwowały. Sara i Ola były siostrami, pochodzącymi z zamożnej rodziny. Rodzice zawsze płacili im za dobre zdanie egzaminów, a dziewczyny chodziły na wykłady, aby wyśmiewać się z innych i pokazać, jakie są piękne i bogate.
Pewnego dnia Ola, jak się później okazało, ukradła mi potajemnie zeszyt z wykładami, a następnego dnia miałam ważne zaliczenie, które niestety oblałam przez tą bezwzględną osobę.
Dlatego nie miałam szczególnej chęci pójścia na to spotkanie. Chciałam tam pójść z powodu innych znajomych, bo nie wszyscy byli tacy źli.
W dzień spotkania ładnie się ubrałam, zrobiłam piękną fryzurę, makijaż i założyłam moją ulubioną i najdroższą sukienkę. Nawiasem mówiąc, nie zarabiałam źle, pracowałam jako tłumacz w znanej firmie w naszym mieście, więc aby dobrze wyglądać, miałam zarówno chęci, jak i pieniądze.
Przyjechałam pod restaurację, w której miało się odbyć spotkanie i byłam w szoku. Wszyscy bardzo się zmienili i szczerze mówiąc, większość moich znajomych zmieniła się na gorsze.
Te dwie siostrzyczki z naszej grupy, nie są już tak piękne i bogate, ich rodzice zbankrutowali, więc dziewczyny musiały same radzić sobie w życiu. Sara jest bardzo gruba, okazuje się, że stała się mamą wielodzietną, nie ma pracy, jej mąż lubi pić, a ona ledwo wiąże koniec z końcem.
Ola, jej siostra wyglądała na bardzo zaniedbaną i gdzieś usłyszałam, że zaczęła pić z powodu zdrady męża. W zasadzie wygląda jak alkoholiczka.
Darek z naszej grupy siedzi w więzieniu za morderstwo, a Piotr rozwiódł się z żoną i wyjechał z kraju do pracy, ciężko tam pracuje, aby zapewnić dzieciom alimenty.
Krótko mówiąc, los większości moich znajomych z roku nie był zbyt udany. Byli też tacy, którzy coś osiągnęli. Na przykład Lila pochodziła z biednej rodziny, ale bardzo dobrze się uczyła, marzyła o wyjeździe do Anglii. Jej marzenie się spełniło, teraz tam mieszka, wyszła za mąż za Anglika i ma wspaniałą pracę.
Nie chciałam iść na to spotkanie, ale cieszę się, że mimo wszystko tam poszłam, ponieważ dowiedziałam się wielu nowych rzeczy i zdałam sobie sprawę, że czas zmienia ludzi i mój stosunek do nich.



