Zbudował altankę w ogródku przez tydzień i jadł jedzenie z lodówki. Odjęłam mu to od pensji i zaczął się denerwować.

Potrzebuję altanki na moim ogródku i postanawiam nie szukać dużej firmy budowlanej. Wystarczy mi facet, który zna podstawy wznoszenia konstrukcji. Sąsiad odsyła mnie do przyjaciela, który zajmuje się budową domów i powinien dać radę zrobić prostą altankę.

Marek jest dostępny, choć nie chce od razu przyjąć zlecenia, ale udaje mi się go przekonać. Mówi, że da radę skończyć w ciągu tygodnia, co mi odpowiada. W sobotę przyjeżdża obejrzeć teren, a w niedzielę kupuje wszystkie potrzebne materiały. Twierdzi, że od razu potrzebuje pomocnika i znajdzie kogoś, bo ma wielu znajomych w branży.

Najważniejsze, że cały tydzień będę w Warszawie w pracy, więc nie będę mógł być na miejscu podczas prac. Przekazuję mu klucze do domu do następnego weekendu.

Marek obiecuje, że ogarnie wszystko, i żąda uczciwej zapłaty za usługi kwota jest dość spora, ale się zgadzam. W sobotni wieczór altanka jest gotowa, wszystko wygląda dokładnie tak, jak chciałem, nie mam żadnych uwag. Marek nie ma w tym momencie żadnych problemów.

Jedyną rzecz, która mi nie odpowiada, jest fakt, że Marek zjadł wszystko, co miałem w lodówce: dwa kilogramy polędwicy wieprzowej, dwadzieścia jaj, kilka kartonów mleka, sos i butelkę wina. Takie zachowanie jest dla mnie nie do przyjęcia. Nie chodzi tu o litość dla jedzenia, po prostu nikt nie zapytał, czy może sobie coś zjeść. Po prostu wciągnął to w siebie.

Obliczam koszt wszystkich produktów i odejmuję go od jego wynagrodzenia. To tylko kropla w morzu, ale dla mnie robi różnicę. Marek nie przyjmuje tego dobrze, zaczyna ze mną kłócić się i tłumaczy, że robotnicy budowlani zawsze są dokarmiani i że to normalna praktyka. Dodaje, że w trakcie prac były chwile, kiedy włożył więcej wysiłku, ale suma końcowa się nie zmieniła.

Z jednej strony chcę mu przyznać rację, z drugiej wciąż uważam, że dotrzymałem wszystkich uzgodnionych warunków i powinienem był zostać uprzedzony o takie niuanse.

Rate article
Fajna Tajna
Zbudował altankę w ogródku przez tydzień i jadł jedzenie z lodówki. Odjęłam mu to od pensji i zaczął się denerwować.