Gorzkie szczęście – Dlaczego twoja wybranka ci nie odpowiada? Dobra dziewczyna, skromna, porządna, studiuje, kocha cię – matka z troską patrzy na syna. “Mamo, sam się tym zajmę…” – stanowczo przerywa rozmowę. Po serii nieudanych związków, licznych rozczarowaniach, zdradzie i samotności, czterdziestoletni Darek nie spodziewa się już wielkiej miłości. Jednak w pociągu spotyka zwyczajną z pozoru Larę, wdowę z trójką dzieci. Pomimo przeciwności, rodzina powiększa się o niezwykłą córkę – dziewczynkę ze spektrum Downa, która odmienia życie wszystkich. To historia słodko-gorzkiego szczęścia, miłości, która przychodzi niespodziewanie i wszystkiemu nadaje nowy sens.

GORZKIE SZCZĘŚCIE

Co ci się tak naprawdę nie podoba w tej dziewczynie, synu? Przecież ona jest porządną osobą. Skromna, czysta, dobrze się uczy, kocha cię Maria Gawlik spojrzała z wyrzutem na syna.

Mamo, poradzę sobie Krzysztof jakby postawił kropkę w tej bezsensownej rozmowie.

Maria opuściła pokój.

Poradzi sobie Ile kobiet już przewinęło się przez jego życie Sam ma już prawie czterdzieści. Za chwilę już żadna mu nie będzie potrzebna. Zawsze coś nie jest tak, jak trzeba myślała z ciężkim westchnieniem.

Synku, chodź na obiad! zawołała Maria z kuchni.

Krzysztof od razu odpowiedział i z apetytem zaczął zajadać domowy barszcz.

Dziękuję, mamo. Jak zwykle pyszne.

Lepiej byś tak mówił żonie, a nie mnie Maria nadal nie mogła się uspokoić.

Mamo Krzysztof wypił kompot i już zamierzał wyjść z kuchni.

Poczekaj, synku Wiesz, przypomniało mi się coś. Kiedyś byłam u wróżki. I ona od razu powiedziała: Twój syn będzie miał gorzkie szczęście.

Oj mamo, nie wierz w takie rzeczy Krzysztof się uśmiechnął.

W różnych etapach życia Krzysztofa otaczały kobiety jedne bliższe, inne dalsze.

Małgorzata była inteligentna, oczytana i nawet dojrzała, jak na swój wiek. Na początku Krzysztof doceniał jej rady, chociaż była młodsza o dziewięć lat. Z czasem widział w niej jedynie kumpla. Nic więcej. Wszystko było jakieś bezbarwne. Rozstali się.

Joanna miała ośmioletniego synka. Krzysztof nie potrafił nawiązać z nim żadnej więzi. Chociaż Joannę niby kochał. Ładna była, ale z trudnym charakterem. Ciągle się kłócili o byle co. Często, próbując załagodzić napięcie, dawał Joannie prezenty. Słowem relacja była nerwowa i męcząca, czegoś w niej brakowało. Może spokoju i przewidywalności.

Aniela była ideałem. Takich kobiet się już nie spotyka

Krzysztof już chciał się z nią żenić. Aniela sprawiała wrażenie idealnej: poukładana, czysta, rozsądna. Trzeba było z nią rozmawiać jak z damą, z pełnym szacunkiem.

Krzysztof nawet zamieszkał u niej. Był gotów mieć z nią dzieci co najmniej dwójkę.

Ale…

Po powrocie z delegacji zastał Anielę w łóżku z byłym kolegą z liceum. Klasyka

Wrócił do mamy. Uświadomił sobie, że ma dość tej całej romantyki.

Zostanę samotnikiem. To nawet nie taki zły układ. Najsilniejszą rodziną jest jednoosobowa rodzina ironizował przed Marią.

Maria tylko wzdychała i kręciła głową:

Czy ty naprawdę nigdy nie spotkasz tej swojej jedynej, synku?

A jednak los się odmienił zupełnie niespodziewanie.

Krzysztof pojechał w kolejną delegację. Zajął swoją dolną kuszetkę w pociągu. Do przedziału weszła kobieta:

Przepraszam, czy moglibyśmy się zamienić miejscami? Odda mi pan dolną kuszetkę?

Oczywiście odpowiedział Krzysztof.

Przyjrzał się jej uważnie. Niby nic szczególnego, ale serce mu zadrżało. Czy to możliwe, że to właśnie ta jedna?

Wskoczył na górną kuszetkę i przysnął

Dobrze, że już się pan obudził. Proszę, zapraszam do stołu, poczęstuj się pan zachęcała nieznajoma.

Krzysztof zszedł niżej. Zaczęli rozmawiać.

Emilia przedstawiła się.

Krzysztof. Bardzo mi miło, Emilio.

Wieczór przegadali. Krzysztof czuł się przy niej lekko, swobodnie. Nie musiał się specjalnie starać ani niczego udawać. Miał wrażenie, jakby znał Emilię przez całe życie.

Wymienili się numerami, tak na wszelki wypadek

Po paru tygodniach Krzysztof zatęsknił za jej głosem.

I zaczęło się

Spotkania, pocałunki, obietnice

Krzysztof sam nie rozumiał, jak mógł funkcjonować bez niej do tej pory. Czterdzieści lat życia, a dopiero zrozumiał, co to znaczy kochać. Wcześniej zawsze potrafił odciąć się od kobiet bez żalu, a tu ani śladu równowagi, ani granic.

Chciał całkowicie zanurzyć się w życiu Emilii.

Obdarzyła Krzysztofa czystą miłością, troską i zrozumieniem.

Po trzech miesiącach znajomości oświadczył jej się z otwartym sercem.

Krzysztofie, jestem starsza od ciebie o siedem lat. Mam trójkę dzieci i mieszkamy w akademiku Emilia nie potrafiła i nie chciała kłamać.

Jesteś wdową. Emilio, wiem o wszystkim. Widziałem twoje dzieci. Będziecie mieszkać u mnie. Decyzja zapadła. Kocham każdy centymetr twojego ciała. Jesteś moim przypadkiem i ostatnią kobietą mojego życia powiedział, całując ją w usta.

Dobrze, Krzysztofie, spróbujemy Emilia lekko się zawstydziła.

Nie, Emilio, nie spróbujemy. My będziemy razem na zawsze wziął ją za rękę. Słyszysz? Na zawsze.

Gdy Maria usłyszała plany syna, westchnęła tylko:

Wybrałeś Taka niepozorna z tych wszystkich

Po dziewięciu miesiącach urodziło się im dziecko słoneczna córeczka.

Krzysztof był szczęśliwy, choć martwił się o Emilię, czy podoła.

Wychowywać słoneczne dziecko to ogromne wyzwanie.

Teraz ich córeczka ma osiem lat. Cała rodzina ją kocha.

Krzysztof uwielbia Emilię.

Gorzkie, lecz szczęścieCzasem, leżąc wieczorami obok śpiącej Emilii i wsłuchując się w równy oddech ich córki zza ściany, Krzysztof przypominał sobie słowa wróżki. Gorzkie szczęście powtarzał z uśmiechem. Może i coś w tym było. Życie nie było łatwe ani proste, los nie szczędził mu rozczarowań. Każda blizna jednak okazała się cenną lekcją, każda porażka prowadziła do tego pokoju, gdzie z czułością odgarniał córce włosy z czoła, a dłoń Emilii ściskał w nocy, jakby to był jedyny ratunek przed samotnością.

Pewnej niedzieli, kiedy rodzina jadła wspólne śniadanie, Maria spojrzała na syna, na synową, na wnuczkę. W jej oczach zatańczyły łzy. Krzysztof tylko się uśmiechnął, czując w sercu cichą wdzięczność za wszystko, co się wydarzyło. Uświadomił sobie wtedy, że nie każda słodycz musi być bez domieszki goryczy, a nawet te gorzkie szczęścia mają subtelny, niezapomniany smak i właśnie tym najsilniej karmią duszę człowieka.

A wieczorem, kiedy Emilia zasypiała przy jego boku i przez uchylone okno wpadał zapach wiosennej lipy, Krzysztof cicho szepnął w ciemność:

Dziękuję.

I już wiedział, że to wystarczy.

Rate article
Fajna Tajna
Gorzkie szczęście – Dlaczego twoja wybranka ci nie odpowiada? Dobra dziewczyna, skromna, porządna, studiuje, kocha cię – matka z troską patrzy na syna. “Mamo, sam się tym zajmę…” – stanowczo przerywa rozmowę. Po serii nieudanych związków, licznych rozczarowaniach, zdradzie i samotności, czterdziestoletni Darek nie spodziewa się już wielkiej miłości. Jednak w pociągu spotyka zwyczajną z pozoru Larę, wdowę z trójką dzieci. Pomimo przeciwności, rodzina powiększa się o niezwykłą córkę – dziewczynkę ze spektrum Downa, która odmienia życie wszystkich. To historia słodko-gorzkiego szczęścia, miłości, która przychodzi niespodziewanie i wszystkiemu nadaje nowy sens.