Przez cały rok dawać dzieciom pieniądze, aby spłacić kredyt! Już ani grosza więcej!

Cały rok w snach rozdawałam złotówki dzieciom, by spłacić pożyczkę! Nie dam już ani grosza!

Mój mąż i ja mamy tylko jedno dziecko dorosłego syna. Ten już ma własną rodzinę, a my zostaliśmy dziadkami.

Wychowałam się w czasach PRLu, w trzydziestce poślubiłam Zbigniewa. Wtedy uznano mnie za starą pannę, więc wszyscy natychmiast domagali się potomstwa. Bycie bezdzietnym było wtedy, jakby nosić na sobie dymę kołaczy.

W końcu urodził się nasz syn i postanowiliśmy, że to wystarczy. Jako wykształceni ludzie wiemy, że utrzymanie dziecka kosztuje fortunę, a im więcej dzieci, tym większy wydatek. Dlatego zdecydowaliśmy, że jedno dziecko to maksimum. Udało nam się wyżrecić syna, dać mu dobrą edukację i ustawić nasze życie na prostych torach.

Syn miał inną wizję. Krótko po naszym ślubie jego żona, Jagoda, zaszła w ciążę i na świat przyszedł nasz wnuk. Młode małżeństwo nie miało własnego lokum, więc wzięło kredyt na mieszkanie w Warszawie. Coś w nas sprawiło, że płaciliśmy ich raty co miesiąc. A potem dowiedziałam się, że Jagoda jest w ciąży po raz drugi. Oczywiście zapytałam, jak zamierzą wyżywić cztery dzieci i spłacić kredyt. Odpowiedzieli, że poradzą sobie, a ja mruknąłem: Jak się uda, niech tak będzie.

Przez jakiś czas rzeczywiście im szło. Lecz potem Jagoda nie mogła już iść do pracy, a nasz syn stracił zatrudnienie. Co więc zrobić? Zdecydowali się zamieszkać w naszym wynajętym mieszkaniu przy Krakowskiej. Mąż obiecał, że pomoże młodej parze spłacić kredyt, więc przez cały rok pokrywaliśmy ich raty hipoteczne. Myślieliśmy, że czynimy wielką przysługę.

Aż nagle usłyszałam, że pożyczka nie została spłacona zalegają sześć miesięcy. Gdzie podziały się pieniądze? Mąż jest wściekły, twierdzi, że nie ma już sił. Ja jestem w szoku, nie wiem, co powiedzieć ani zrobić. Pomagaliśmy dzieciom, a one tylko się opierały i relaksowały, a teraz co?

Rate article
Fajna Tajna
Przez cały rok dawać dzieciom pieniądze, aby spłacić kredyt! Już ani grosza więcej!