Mieliśmy ogromną nadzieję, że moja mama przejdzie na emeryturę, wyniesie się na wieś i zostawi nam z mężem swoje trzypokojowe mieszkanko w bloku!
Chciałabym wam opowiedzieć o mojej sąsiadce Lucynie. Ma teraz 68 lat i mieszkała sama w swoim przestronnym mieszkaniu. Aż tu nagle niespodzianka! Wynajęła je i pojechała na wycieczkę, jak jakaś młoda studentka na gap year.
Wpadła do mnie jej córka, Barbara, i zaczęła jęczeć:
Co też moja matka wyprawia? Totalnie mnie zawiodła! Teraz moja teściowa drze się, że jak się zestarzeję, to też oszaleję. Powtarza, że niedaleko pada jabłko od jabłoni. A my z mężem właśnie wzięliśmy kredyt na nowe auto! Już dwa miesiące jesteśmy z opłatami na bakier. A tak liczyliśmy, że mama nam pomoże! Ale nie wynajęła mieszkanie i ucie



