Tak właśnie postąpiłam, gdy w kieszeni męża znalazłam dwa vouchery na rejs po Bałtyku. Na jednym widniało imię i nazwisko tej drugiej kobiety

Wiesz, to było tak… Kiedyś w kieszeni mojego męża znalazłam dwa vouchery na rejs po Bałtyku. Na jednym z nich widniało nazwisko jakiejś innej kobiety, a nie mojego. I właśnie wtedy moje życie trochę się wywróciło do góry nogami.

Poznałam mojego męża, Pawła, na przystanku tramwajowym w Gdańsku. Akurat tego dnia zapomniałam kluczy do mieszkania, kiedy próbowałam wyciągnąć portfel z torebki. Było już późno, ciemno, a ja byłam cała w nerwach, bo nie mogłam tych kluczy znaleźć. Paweł wtedy podszedł, pomógł mi, a potem jeszcze razem wsiedliśmy do tego samego tramwaju, bo okazało się, że mieszkamy na tym samym osiedlu.

Następnego dnia Paweł zaproponował, że mnie odprowadzi do domu, i tak zaczęliśmy się spotykać. Po pół roku wzięliśmy ślub. Paweł zawsze powtarzał, że zakochał się we mnie od pierwszego spojrzenia. Przez trzy lata wszystko układało się świetnie, naprawdę byliśmy szczęśliwi. Potem Paweł dostał nową robotę w Warszawie i zaczęły się zmiany. Zaczął być trochę inny, ale nie chciałam robić z igły widły i nic nie mówiłam. Myślałam, że to moje przewrażliwienie.

Aż pewnego dnia Paweł oznajmił mi, że musi pojechać w delegację na dwa tygodnie do Poznania. Wieczorem, gdy poszedł pod prysznic, chciałam uprać jego spodnie i wtedy w kieszeni znalazłam te dwa bilety na rejs jeden był wystawiony na Magdalenę, jak się później okazało, jego nową “koleżankę”. No i wtedy mnie zdradził, złamał mi serce, bo ufałam mu jak nikomu innemu.

Byłam wściekła, wiesz? Postanowiłam odpłacić mu pięknym za nadobne. Nic mu nie powiedziałam, tylko zadzwoniłam do starego znajomego z liceum, Tomka, bo zawsze mogłam na niego liczyć. Poprosiłam, żeby poszedł ze mną do tej samej restauracji w Sopocie, do której Paweł zabrał swoją Magdalenę. Udawaliśmy z Tomkiem, że jesteśmy parą. Kiedy Paweł nas zobaczył, od razu zrobił się czerwony jak burak i zaczął się wydzierać, że go zdradzam! A ja na to:

Myślałeś, że tylko ty możesz mnie zdradzać? Szybko sobie znalazłam nowego faceta, Pawle!

W tym momencie Magdalena stała obok z miną, jakby widziała ducha. Okazało się, że nie wiedziała, że Paweł jest żonaty! Zdradził więc nas obie. Po tym wszystkim od razu złożyłam pozew o rozwód. Nie potrafiłam mu wybaczyć.

Pół roku później wyszłam za Tomka. Jesteśmy razem szczęśliwi, lepiej nie mogłam trafić. Magdalena z Pawłem się rozstali ona też nie mogła mu wybaczyć, że zataił przed nią, że ma żonę. No i tyle Los czasem jednak dobrze zamiesza!

Rate article
Fajna Tajna
Tak właśnie postąpiłam, gdy w kieszeni męża znalazłam dwa vouchery na rejs po Bałtyku. Na jednym widniało imię i nazwisko tej drugiej kobiety