ZAKOCHANIE Z MĘKI: TRUDNE PRZEJŚCIE DO MIŁOŚCI

12 lipca 2024

Wydarzyło się coś, co wciąż nie daje mi spokoju. Stałam przy wyjściu schodów samolotu, serce waliło jak młot, a w gardle rosła fala krzyku: Edek! Będę cię kochać na zawsze! Wrócę, zobaczysz! wyrzekłam się, a potem, z trudem powstrzymując łzy, wróciłam na swoje miejsce, usiadłam i pociągnęłam się za kolana, nie mogąc powstrzymać rozpaczy.

Obok mnie siedział mój mąż, Borys, patrzący w niebo przez małe okno. Jego milczenie było jak gęsta mgła nieświadomy, co naprawdę przeżywa, choćby myślował o czymkolwiek. Nigdy nie przywierałby mnie słowem, które mogłoby zranić.

Na jego kolanach zaspany był nasz dwulatka, Jagoda. Malutka nie pojąłaby, dlaczego matka płacze, a ojciec nie potrafi jej ukoić. Samolot wystartował w kierunku Izraela.

W kabinie rozchodziły się szepty rodziny krewni Janiny i Borysa, wszyscy uciekający do obiecanej ziemi. Nasze serca drżały w rytmie odlotu.

W Krakowie miałam pierwszą miłość Edka. Wspólnie studiowaliśmy, myśląc, że po studiach zostaniemy małżeństwem. Nasz związek rósł, stawał się silniejszy, płonący.

Lecz w jednej chwili wszystko się zawaliło. Mama ogłosiła, że przeprowadzamy się do Izraela i że już wybrała dla mnie odpowiedniego męża w rodzinnych kręgach. Najpierw śmiałam się z tej niespodzianki, lecz wkrótce przyszli zięciowie z wybranym Borysem. Gdy go ujrzałam, od razu poczułam, że nie jest tym, kogo chciałam. Jednak rodzice już podjęli decyzję: Ślub! To będzie idealna para!.

Mama, widząc mój opór, próbowała mnie przekonać: Kochanie, musimy wyjechać. Potem sam wybierzesz, kogo chcesz. Spójrz na Borysa spokojny, mądry, dobry człowiek. Warto dać mu szansę, a wszystko się ułoży.

Opowiedziałam o tym Edkowi.
On wzruszył ramionami: Janinko, nie możesz sprzeciwiać się woli rodziny. Ja też nie mam wyboru. Musisz się poddać.

Uznałam go za słabego, zdradzieckiego odszedł, nie walcząc o nas. W rozpaczy wybrałam Borysa.

Po latach nadszedł czas, kiedy nasze życie wypełnił płacz, sprzątanie, rozstania. Borys nigdy nie przestał mnie szanować. Rozumiał, że nie da się zniszczyć miłości do Edka; musiałem ją zdobywać na nowo.

Kiedy urodziła się Jagoda, wpadłam w wir macierzyństwa chwilowa ucieczka od bólu. Wciąż jednak czułam Edka w sercu.

Rodzina w końcu załatwiła wszystkie papierkowe sprawy: spakowaliśmy rzeczy, przygotowaliśmy się do wyjazdu. Edk, pod przykrywką anonimowości, przyjechał na lotnisko, by pożegnać mnie. Gdy usiadłam w samolocie, zobaczyłam go w oddali, machającego kwiatami. Bez namysłu wskoczyłam na schody, a on rzucił ku mnie ogromny bukiet stokrotek, który rozniósł się po trawie pod silnym wiatrem. Samolot nabrał prędkości, a kwiaty rozrzuciły się po pasie startowym.

Izrael, Tel Awiw nowe miejsce zamieszkania, nowa rzeczywistość. Przez lata musieliśmy uczyć się hebrajskiego, przyzwyczaić się do upału, znaleźć pracę. Niektórzy z naszych dziadków już odeszli, ale życie toczyło się dalej.

Urodziłam jeszcze dwie córki Alicję i Karmelę. Borys stał się dla nas jak anioł stróż, zawsze przy nas, dbając o dom i rodzinę.

Zaplanujemy wspólny wyjazd po całej Europie.

W dniu naszej srebrnej rocznicy w otoczeniu dzieci i wnuków wyznałam Borysowi, że kocham go szczerze i bez zastrzeżeń. On odpowiedział, że wciąż nie może uwierzyć w swoje niekończące się szczęście.

Mama miała rację: wytrwałość przyniosła miłość.

Gdy odwiedzi mnie w końcu moja najbliższa przyjaciółka z Krakowa i zapyta: Janinko, nie zapomniałaś o Edku? odpowiem zdziwiona: Edek? Kto to?!

Rate article
Fajna Tajna
ZAKOCHANIE Z MĘKI: TRUDNE PRZEJŚCIE DO MIŁOŚCI