Już dawno, kiedy wspominam te wydarzenia, nie potrafiłam wyjaśnić synowej, że mój syn cierpi na przewlekłe zapalenie żołądka i potrzebuje specjalnej, dietetycznej diety.
Mój syn, Andrzej, ma dwadzieścia siedem lat. Niecały pół roku temu wziął ślub. Jego żona nazywa się Jadwiga. Z okazji wesela rodzice Jadwigi podarowali jej gustowne dwupokojowe mieszkanie w Warszawie, za które zapłacili nieco ponad czterysta tysięcy złotych. Od tego czasu Andrzej i Jadwiga zamieszkują tę kamienicę.
Nie mam powodu, by nie lubić Jadwigi. To bardzo uprzejma i piękna dziewczyna, pochodząca z dobrze sytuowanej rodziny. Jej ojciec jest lekarzem, a matka nauczycielką. Sama Jadwiga właśnie kończy studia medyczne.
Mimo to martwię się o syna. Dostrzegam, że Jadwiga nie sprawuje się jako gospodyni. Nie dba o zdrowie Andrzeja tak, jak powinna. Jego choroba, będąca dziedziczna mój mąż również zmagał się z wrzodami żołądka wymaga leczenia wiosną i jesienią oraz stałej kontroli diety. Kiedy Andrzej mieszkał ze mną, dbałam o jego pożywienie. Przed ślubem ostrzegłam Jadwigę, że musi gotować jedzenie przyjazne żołądkowi. Jadwiga przyznała, że rozumie, ale nie podjęła działania.
Staram się nie wtrącać w ich życie prywatne i odwiedzam ich rzadko. Jednak przy każdej wizycie widzę mnóstwo pustych pudełek po pizzy, które przyjaciele przynosili w gościnę. Gdy otwieram lodówkę, nie ma w niej nic zdrowego tylko kiełbasa, ser, ketchup i majonez. Brakuje zup, owoców, jogurtów, nabiału i jaj.
Przyniosłam mięso królika, indyka i kurczaka i poprosiłam Jadwigę, by przygotowała zupę dla Andrzeja. Nie zrobiła tego, a zakupione mięso wciąż leży w zamrażarce. Rozumiem, że Jadwiga jest jeszcze młoda i może nie mieć czasu, ale w jej wieku sama już wychowywałam dwoje dzieci i radziłam sobie w domu. Ona nie potrafi nawet zadbać o własnego męża!
Zaoferowałam pomoc:
Jeśli nie dasz rady, pozwól mi gotować i przynosić jedzenie!
Lecz Jadwiga zawsze odmawia. Andrzej milczy, nie protestuje. Niedawno trafił do szpitala z ostrym zapaleniem żołądka.
Nie wiem, co mogę zrobić, by odmienić tę sytuację. Nie chcę psuć relacji z synową ani podgrzewać konfliktu, ale ból, że nie słucha mnie, jest wielki. Martwię się o zdrowie syna i szukam sposobu, by wpłynąć na Jadwigę. Czy ktoś mógłby mi doradzić?



