Weź swojego męża w swoje ręce

Zabierz swojego męża

Bogna właśnie wyszła z zebrania rodziców w szkole podstawowej. Nauczycielka znowu podreptała Piotra nie odrabia prac domowych, kica się. Co się z nim stało? Ostatnio jest jakby zamroczony, nie opowiada niczego, a on sam nie potrafi się skoncentrować. Trzeba, żeby tata chłopca pogadał z nim, w końcu to on jest ojcem.

Nagle na poboczu zobaczyła samochód Piotra. Czyżby przyjechał po nią? pomyślała, podnosząc krok.

Zwiększywszy tempo, nagle zatrzymała się nagle. Piotr wysiadł z auta z bukietem kwiatów i podszedł do nieznajomej dziewczyny. Ta przytuliła go, wzięła bukiet i razem wsiadli do samochodu, po czym odjechali.

Kim była ta tajemnicza postać? Wysoka, czarne długie włosy, w krótkiej spódniczce zupełny kontrast do Bogny, która jest niskiego wzrostu, krótkie blond włosy.

Piotr wcześniej wspominał, że zostanie po pracy dłużej, bo nowy projekt wymaga konsultacji z zespołem i opracowania strategii. Czyżby pracował właśnie z tą dziewczyną? Po trzynastu latach małżeństwa Bogna nigdy nie wątpiła w jego wierność. Wszystko wydawało się w porządku.

Ślubowali się po studiach, zaraz po maturze. Mieszkanie podarowali rodzice Piotra byli zamożni i darczyńcy. Bogna była w ich oczach idealną synową, choć nie przywiązywali się do niej za bardzo.

Z powodu problemów zdrowotnych ojciec Piotra odszedł ze stanowiska dyrektora fabryki, a Piotr przejął jego miejsce. Najpierw było ciężko, potem przyzwyczaił się, zyskał szacunek podwładnych i zarabiał przyzwoicie. Kupili mały domek letniskowy pod Krakowem, jeździli tam w weekendy, zapraszali przyjaciół i rodziców.

Co jakiś czas wyjeżdżali za granicę na wakacje. Piotr proponował Bognie, by zrezygnowała z pracy, zajęła się synkiem, ale ona nie chciała zostać jedynie gospodynią i opiekunką. Pracowała jako kardiolog, kochała pomagać ludziom.

Co teraz zrobić? Jeśli ma romans, to chyba przestał ją kochać i wkrótce odejdzie do tej dziewczyny Łzy spływały po policzkach, ból był nie do opisania. Co mu takiego zabrakło? Zawsze byli przyjaciółmi, dzielili się wszystkim, a małżeńskie życie wydawało się idealne. Jak to możliwe, że nagle inna? Piotr nigdy nie patrzył w kierunku innych kobiet, choć był przystojny.

W domu Bogna zaczęła wygłaszać rozkazy synowi.

Mamo, daj spokój, mam już dosyć twoich wykładów! krzyknął Kacper.

Co masz na myśli spokój? Dopiero zaczęłaś! Pani Anna jest niezadowolona z twojego zachowania. Rok szkolny dopiero co się zaczął, a ty już kombinujesz.

Ja robię, co chcę! Tak jak tata! Teraz rozumiem, czemu ma inna ciotka sam się rozpuszczałeś.

Jaką ciotkę? o co ci chodzi? Bogna podniosła głos ze zdumienia.

Widziałem tatę w kawiarni z piękną dziewczyną, nie zauważył mnie. Co o tym sądzisz?

Bogna usiadła na kanapie, zasłoniła twarz dłońmi i zapłakała.

Kacprze, dlaczego nie płacz!

Syn od dzieciństwa nie znosił, gdy mama płakała.

No tak, mamo, czasem się zdarzają różne rzeczy. Nie martw się tak. Kocham tatę, ale jak on tak postępuje, niech idzie, nie potrzebuję go. Mam już dwanaście lat, dorosłam.

Bo znowu nie odrabiasz lekcji? dodał Kacper.

Tak smutno mi, wkurza to, że tata tak się zachowuje

Kacper podał Bogni chusteczkę. Ona wytarła oczy i przytuliła syna.

Porozmawiam z tatą. Niech powie wszystko otwarcie.

Po dwóch godzinach Piotr wrócił do domu, wyglądał na zmęczonego i zamyślonego.

Bogno, nie będę jeść kolacji, już zjadłem z kolegami, idę pod prysznic i spać. Jestem wykończony powiedział.

Widziałam cię Dawałaś jej kwiaty i odjechałaś. Przechodziłam obok szkoły wyrwała się Bogna.

Piotr zamarł.

Widziałaś? No tak. Nie miałem odwagi przyznać. Mam romans z nową sekretarką, Angelą. Nie wiem, jak to się tak stało.

I co zamierzasz zrobić? Uciekniesz od rodziny?

Bogno nie chcę odchodzić, ale przyciąga mnie ona jak magnes. Czuję się jak piętnastoletni chłopak. Kocham cię, choć to brzmi dziwnie. Nie wiesz, że wcale nie jest coś nie tak z tobą. Po prostu… zmieniłem się.

Piotr wyznał, że to on poprosił Angelę, by pomogła mu w biurze, a potem zaprosił ją na kolację, a ona podzieliła się przepisem na ciasto z wiśniami. Nie chciał od razu przyznać się do tego, bo bał się rany w małżeństwie. Wspominał, że po raz pierwszy poczuł się młodo, jakby znów miał piętnaście lat.

Bogna, ze łzami w oczach, słuchała, a w tym momencie w domu rozległo się pukanie. To była ciotka Aneta, matka Angelii, która przyniosła ciasto ze śliwkami i herbatę.

Proszę, wejdźcie, poczujcie się jak w domu zachęciła.

Piotr, nie mogąc się oprzeć, przyjął zaproszenie, a później razem z Angelą poszli na spacer po lesie.

Przepraszam, że tak mówił Piotr.

Nie ma sensu się tłumaczyć. Lepiej rozstańmy się. Nie zostawisz nas, a ja nie będę cię wykorzystywać. odpowiedziała Angel.

Piotr spakował rzeczy i wyjechał, gdy Bogna i Kacper nie byli w domu. Zostawił list, w którym próbował wyjaśnić swój czyn.

Bogna patrzyła na puste wieszaki w szafie Piotra jej mąż ją zostawił. Kochała go zawsze, więc ból był podwójny. Nigdy nie stawiała pienię nad rodzinę. Było dobrze, gdy mieli dach nad głową, zdrowych bliskich i wspólne plany.

Nie zamierzała występować w sądzie jako inicjatorka rozwodu niech to zrobi on, a ona będzie żyć dalej.

Zadzwoniła teściowa, Olga Stanisława, z pytaniem:

Co się stało z Piotrem? Czy to kryzys wieku średniego? Co nam teraz będzie?

Olgo, jestem w szoku, ale Piotr chyba wie, co robi. Kacper przyjął tę decyzję, choć jest zła.

Po dwóch tygodniach Piotr wrócił, ale Kacpra nie było w domu.

Bogno, przyjdę po jedną rzecz, możesz? zapytał.

Oczywiście, wchodź.

Wyglądał na wyczerpanego, pod oczami niebieskie kręgi, schudnięty.

Kacper nie odbiera telefonów, pewnie się obraził. Może z czasem się uspokoi

Bogna z sarkazmem:

Coś mu się podoba w tej młodej, co wyciska z ciebie energię?

Nie wiem, czuję się słaby, apatia, nie chce się żyć

Dziwnie, zwykle mężczyźni rozkwitają przy młodszych partnerkach, a nie przy starszych żonach

Piotr przyznał, że czuje się źle zarówno fizycznie, jak i psychicznie, a przy Annie ciągle czuję presję.

Weź rzeczy i idź. A co z rozwodem?

Nie chcę rozwodu, nie chcę niczego.

Usiadł na krześle, przytulił głowę do dłoni, łzy spływały po policzkach klasyczna scena żalu.

Przepraszam, wyjdę nie trzymaj urazy.

W pracy Bogna opowiadała przyjaciółce, pielęgniarce Tamarze, o całej sytuacji. Tamar zasugerowała:

Mam sąsiadkę-wróżkę, chodźmy do niej. Może ona zobaczy, co się dzieje. Weź zdjęcie Piotra na wszórek.

Bogna nie wierzyła w czary, ale po chwili poddała się ciekawości. Wieczorem wzięła zdjęcie Piotra, zabrała je Tamar i razem pojechały do babci Leny, starszej sąsiadki Tamar.

Lena nie wyglądała na czarownicę, a raczej na dobrą babcię w szaliku i fartuchu. Najpierw przywitała Tamar, a Bogna siedziała w fotelu, wpatrzona w telefon.

Daj zdjęcie, proszę poprosiła Lena.

Lena zapaliła świecę, położyła rękę na fotografii i zamknęła oczy. Bogna trzymała się, żeby nie wybuchnąć śmiechem to wyglądało jak scenariusz komedii.

On naprawdę ją kochał, tak bardzo, że nawet czary użył! szepnęła Lena.

Bogna wybuchła śmiechem.

Nie wierzę w te rzeczy, to po prostu hormony, zmęczenie, może po prostu szukał zmiany.

Lena wyjaśniła, że matka Angelii zarabia na czary, potrzebuje pieniędzy. To przyciągnięcie ma na celu zdobycie mężczyzny.

Co zrobić? zapytała Bogna.

Najlepiej, żeby sam się od tego uwolnił, nie wiesz? odpowiedziała Lena.

Po tygodniu Bogna poszła do kościoła, modliła się przed ikoną Matki Boskiej, a Lena przygotowała specjalną modlitwę.

Piotr nie odbierał telefonów, więc Bogna wzięła taksówkę i pojechała na domek letniskowy pod Krakowem. Wjazd był trudny, ale w końcu dotarła do domu, w którym Angelia otworzyła drzwi.

Cześć, Bogno. Nie spodziewałam się cię

Muszę z tobą porozmawiać o Piotrze.

Angelia odwróciła się, wzięła się za włosy.

Piotr odpoczywa.

Bogna wyjaśniła, że Kacper jest w kłopotach i potrzebuje pomocy. Angelia wstanie i zaczęła się ubierać.

Co z tym? Czy jedziesz? zapytała Bogna.

Nie wyglądam najlepiej ale mogę.

Piotr wstał, podszedł do okna, spojrzał na Bognę.

Co się stało? zapytał.

Potrzebujemy cię, syn jest w tarapatach.

Piotr poczuł się słaby, ale zgodził się wyjechać. Angelia spojrzała na Bognę z rezygnacją i krzyknęła:

Zabierz swojego męża! Nie potrzebujemy go! Ten zamek jest tani, a nie masz w ogóle szacunku!

Piotr odszedł, Angelia zebrała rzeczy i wyjechała.

Bogna i Piotr wrócili do domu, przytulili się, a Piotr zaczął płakać jak małe dziecko. Bogna głaskała go po głowie.

Po dwóch tygodniach Bogna chodziła do kościoła, modliła się, a Lena wciąż robiła swoje rytuały. Piotrowi co dzień było lepiej.

Mówiłaś mi, że nie wierzysz cieszyła się Tamar.

Teraz nie jestem pewna, ale coś się zmieniło.

Związek Piotra i Bogny powrócił, stał się delikatniejszy niż przedtem. Kacper cieszył się, widząc szczęśliwych rodziców. Angelia już nie dręczyła ich, odeszła i nigdzie nie była widać.

Wszystko skończyło się lepiej niż się wydawało.

Rate article
Fajna Tajna
Weź swojego męża w swoje ręce