Gdy usłyszała czyjeś kroki, Ola szybko usunęła wiadomość, w której nadawca wyznawał, jak bardzo tęskni i nie może doczekać się kolejnego spotkania, po czym odłożyła telefon na nocną szafkę, gdzie leżał do teraz

**Dziennik osobisty**

Gdy tylko usłyszałam czyjeś kroki, błyskawicznie usunęłam wiadomość, w której nadawca pisał, jak bardzo tęskni i nie może doczekać się kolejnego spotkania. Telefon położyłam na nocnej szafce, gdzie leżał wcześniej.

Czytałam wiadomość na telefonie męża raz za razem, nie wierząc własnym oczom. To nie był sen to była czysta prawda. Mój mąż, moja opoka i nadzieja, mój ukochany Marek, znów mnie zdradzał.

I niechby z młodą, piękną dziewczyną, jak to bywało wcześniej. Tym razem jednak jego kochanką była kobieta starsza od niego o dobre piętnaście lat.

Gdy tylko kroki się zbliżyły, szybko usunęłam dowód zdrady. Marek wszedł do pokoju, pogwizdując. Dziś w pracy wypłacili im pokaźną premię, co oznaczało, że będzie mógł kupić mi prezent na rocznicę ślubu i wybrać się nad morze z Eweliną.

Na myśl o Ewelinie uśmiechnął się marzycielsko. Wcześniej miał wiele kochanek młodziutkie dziewczyny, rozwódki, nawet mężatki ale takiej jak Ewelina jeszcze nie było. Była jego współpracowniczką.

Nie była szczupła, ale sposób, w jaki się ubierała, zachowywała w towarzystwie, mówiła A gdy zostawali sami? Szkoda tylko, że wiek robi swoje, ale póki była w pełni sił, zamierzał korzystać z każdej chwili.

Zauważywszy mój ponury wyraz twarzy, Marek nagle wrócił na ziemię.

Co się stało? Jesteś jakaś nieswoja.

Nie, wszystko w porządku. Myślałam tylko o nadchodzącej rocznicy. Mógłbyś dać mi trochę pieniędzy na organizację przyjęcia?

Tak, tak, oczywiście.

Nie rozumiałam sama siebie. Wcześniej, gdy odkrywałam jego zdrady, urządzałam głośne awantury, grożąc rozwodem. Teraz zachowywałam się, jakby nic się nie stało.

Marek podszedł do szafki, wziął telefon, dla pozoru zadzwonił do kolegi z pracy, a potem wyszedł na balkon, by wysłać kilka namiętnych SMS-ów do swojej nowej kochanki. Udawałam spokój. Wiedziałam, że krzykiem i łzami nic nie zmienię.

Zdradzał mnie już nie po raz pierwszy. Wcześniej tłumaczył, że po porodach przytyłam i przestałam o siebie dbać. Teraz wyglądałam idealnie wysportowana sylwetka, długie włosy, lekki makijaż i elegancka sukienka. Nie wyglądałam na gospodynię domową, lecz na aktorkę z telenoweli.

Przyjaciółki nie rozumiały mnie. Miałam przecież wykształcenie, pochodziłam z dobrej rodziny z trójką dzieci dałabym sobie radę. Ale nie, znosiłam kolejne zdrady, czasem tylko wybuchając gniewem i grożąc rozwodem. Wtedy zawsze stawali po jego stronie teściowie, pouczając mnie:

Spójrz na naszą sąsiadkę Grażynę. Mąż ją zostawił, pracuje na dwóch etatach, a nocami szyje na zamówienie. Albo Irena jej mąż pije, a ona chodzi w znoszonych rzeczach.

Ale

Żadnych ale! Żyjesz jak księżniczka. Dom, pieniądze, nie musisz pracować. Mąż się zabawia? To nic nowego. Twój teść też tak miał, a ja nie awanturowałam się. Mężczyźni jak koty lubią ciepło i spokój. Gdybym wtedy krzyczała, rzuciłby mnie dla innej. A co bym zrobiła z czwórką dzieci? Dziś jest wzorowym mężem. Więc przestań się mazać i postaraj się, by Marek nie zerkał na inne.

Uśmiechnęłam się. Niedawno widziałam, jak teść wychodził od tej samej Grażyny. Wciąż miał swoje przygody, tylko lepiej je ukrywał niż syn.

Paulina ma rację. Jeśli cię zdradza, to znaczy, że czegoś mu brakuje. Gdyby moja żona tak się dręczyła, szybko bym jej przypomniał, gdzie jej miejsce!

Teściowa od razu uśmiechała się służalczo, a mnie robiło się niedobrze. W mojej rodzinie wszystko wyglądało inaczej. Rodzice kochali się i nigdy nie myśleli o zdradzie. Wychowali nas w przekonaniu, że jeśli miłość przeminie, trzeba powiedzieć to wprost, a nie żyć w kłamstwie.

Żadna osoba nie zasługuje na oszukiwanie. Tego nauczyłam się dawno temu, ale wciąż nie rozumiałam, dlaczego gdy mąż zdradza, to wina zawsze spada na kobietę?

Ile łez przez to wylałam, ile nerwów zmarnowałam. Ile pieniędzy wydałam na wróżki, które obiecywały, że Marek przestanie myśleć o innych. Wszystko na próżno.

Przyjaciółki radziły, bym uciekła, póki nie jest za późno. Ale dokąd? Do rodziców? Mieszka tam brat z żoną. Wynająć mieszkanie? Skąd wezmę pieniądze?

Nie pracowałam, a wychowanie trójki dzieci to niełatwe zadanie. I choć trudno w to uwierzyć kochałam Marka. Znaliśmy się od pierwszej klasy. W szóstej wyznaliśmy sobie miłość i już się nie rozstaliśmy.

Może teściowa ma rację? Może Marek się w końcu ustatkuje? Może to moja wina, że stał się taki? Wcześniej przecież nigdy nie zdradzał, był troskliwy i czuły.

Ale gdy przypominałam sobie tę wiadomość, ogarniała mnie wściekłość. Wcześniej mówił, że po porodach straciłam urodę. A teraz? Co jest ze mną nie tak?

I co on znalazł w tej starszej kobiecie? Co ma ona, czego ja nie mam? A niedługo nasza rocznica Dziesięć lat razem, a on znów wrócił do starych nawyków.

Przypomniawszy sobie o rocznicy, wzięłam telefon i zaczęłam przeglądać strony z ofertami organizacji przyjęć. Zapisałam numer, zadzwoniłam i umówiłam się na spotkanie.

Następnego dnia przyszedł współwłaściciel firmy. Przeprosił za nieobecność kolegi i obiecał, że wszystko będzie idealnie. Patrząc na mnie uważnie, spytał:

Mamy katalog prezentów i różne opcje przyjęć, ale może pani coś zasugerować? Co lubi pani mąż? Wędkarstwo, sport, samochody?

Kobiety i zdrady.

Słucham?

Mój mąż uwielbia kobiety. Nie przeżyje dnia, jeśli mnie nie zdradzi.

Nie wytrzymałam i wybuchnęłam płaczem. Inni goście w kawiarni zaczęli się na nas gapić.

Dlaczego pani na to pozwala? To pani winna, że mąż zdradza. Nie powinna pani milczeć. Jeśli nie szanuje pani siebie, to czego pani oczekuje od niego?

Nie rozumie pan

Rozumiem doskonale. Miałam młodszą siostrę

Rate article
Fajna Tajna
Gdy usłyszała czyjeś kroki, Ola szybko usunęła wiadomość, w której nadawca wyznawał, jak bardzo tęskni i nie może doczekać się kolejnego spotkania, po czym odłożyła telefon na nocną szafkę, gdzie leżał do teraz