Danuta nerwowo przemierzała swoje małe mieszkanie w Poznaniu, zaciskając w dłoni telefon, na którym świeciło się kolejne przypomnienie o zaległej płatności. Serce ściskało jej się z niepokoju: jak teraz wykarmić rodzinę, skoro córka i zięć ciążyli jej jak kamień u szyi? Wszystko zaczęło się, gdy jej starsza córka, Bogna, która miała zaledwie dziewiętnaście lat, oznajmiła, że spodziewa się dziecka i chce wyjść za mąż.
Wcześniej Danuta pracowała razem z koleżanką, Krystyną, rozsądną i troskliwą kobietą. Krystyna samotnie wychowywała dwie córki: Bognę, dziewiętnastolatkę, i młodszą, dziesięcioletnią Lilianę. Do tej pory Krystyna nie narzekała. Bogna pilnie uczyła się na uniwersytecie, Liliana błyszczała w szkole. Obie były posłuszne, wzorowe, i Krystyna była z nich dumna, mimo trudów życia samotnej matki.
Lecz na drugim roku Bogna poznała swoją pierwszą miłość, Darka. Młodzieniec pochodził z innego regionu, ale Krystyna, gdy go poznała, zaakceptowała wybór córki. Darek wydał się jej miły, szczery, nie taki, który by wykorzystywał innych. Szybko zakochana para postanowiła zamieszkać razem. Aby uniknąć wynajmowania mieszkania, wprowadzili się do Krystyny. Ta nie lubiła tego pośpiechu: córka miała ledwie dziewiętnaście lat, powinna najpierw skończyć studia, stać się niezależna. Ale nie było wyjścia.
Krystyna mieszkała w trzypokojowym mieszkaniu, ale pokoje były maleńkie, a przestrzeni i tak brakowało. Przybycie Darka, jej przyszłego zięcia, tylko pogorszyło sytuację. Krystyna postanowiła się pog



