Maja mieszkała sama w mieszkaniu, które kupili jej rodzice. Po studiach znalazła pracę i rodzice postanowili kupić jej mieszkanie w mieście, gdzie pracowała. Była bardzo zadowolona, bo nie musiała przeznaczać pieniędzy na wynajem mieszkania. Maja miała interesującą i dobrze płatną pracę, objęła stanowisko dyrektora artystycznego. Oznaczało to niezależność finansową i pewność siebie. Maja była jedynaczką, więc rodzice chcieli dać jej wszystko, co najlepsze i pomagali córce, jak tylko mogli. Nawet, teraz gdy Maja jest już dorosła i niezależna, mama pakuje jej torby z jedzeniem i daje pieniądze. Maja śmieje się i mówi rodzicom, że jest już dorosła i prosi ich, aby teraz zadbali o siebie.
Dziewczynie, do pełnego szczęścia brakowało tylko mężczyzny, z którym wspólnie zbudowałaby przyszłość. Maja marzyła o dzieciach i bardzo chciała zostać mamą. Jednak była sama i z nikim się nie związała.
Kiedyś dziewczyna była w poważnym związku z chłopakiem, z którym studiowała. Byli razem przez cały czas studiów i po ukończeniu nauki zamieszkali razem, jednak nie było im dane być razem. Igor, były chłopak Mai zdradził ją z jej najlepszą przyjaciółką. Gdy dowiedziała się o tym, przyjaciółka oczekiwała dziecka Igora. Bardzo zranił Maję, która nadal trzyma ten ból w sobie i nie może o tym zapomnieć. Prawdopodobnie z tego powodu nie udaje jej się zbudować nowego, poważnego związku, bo nikomu już tak naprawdę nie ufa.
Któregoś dnia, gdy Maja wracała do domu, zobaczyła małego, trzyletniego chłopca siedzącego na schodach w klatce jej domu. Siedział i bawił się autkiem. Dziewczyna była przerażona, widząc takie małe dziecko bez nadzoru osoby dorosłej. Chłopczyk był ubrany niestosownie do pory roku. Na zewnątrz było zimno, a on miał na sobie jedynie bluzę i dresy. Chłopiec nie był wcale wystraszony, gdy dziewczyna do niego podeszła i zapytała dziecko, gdzie są jego rodzice, dlaczego jest sam i czy nie jest mu zimno. Chłopiec jak na swój wiek, zaskakująco dobrze mówił. Powiedział Mai, że mama śpi w domu, a on wyszedł na spacer. Maja była zła. Jak matka może spać wiedząc, że jej dziecko jest bez nadzoru?
Zabrała chłopca do swojego mieszkania i wezwała policję, a policja z kolei zadzwoniła po karetką. Chłopiec został zbadany przez lekarza, który stwierdził minimalną hipotermię i został zabrany do szpitala na obserwację i badania.
Maja następnego dnia poszła do pracy, ale nie opuszczały jej myśli o dziecku. Nie mogła zrozumieć, jak matka mogła tak postąpić. Jedni nie mogą mieć dzieci, a inni mają i tak niepoważnie podchodzą do swoich obowiązków, narażając własne dziecko na niebezpieczeństwo. Maja postanowiła udać się do szpitala, by dowiedzieć się co u chłopca. Gdy mały był na badaniach rozmawiała z lekarzem, który się nim opiekował. Lekarz powiedział, że jego mama jest uzależniona i wkrótce będzie pozbawiona praw rodzicielskich. Dziewczyna była zaskoczona i zdała sobie sprawę, że już kocha to dziecko. Miała niepohamowane pragnienie, aby zabrać ze sobą tego małego aniołka.
Zapytała lekarza, czy możliwe będzie adoptowanie dziecka. Lekarz powiedział, że to nie zależy od niego.
Maja codziennie odwiedzała dziecko, przyzwyczaiła się do chłopca, a mały odwzajemniał jej uczucie.
Gdy po raz kolejny przyszła do szpitala, nie zastała chłopca. Dziecko zostało zabrane do domu dziecka. Pierwszą rzeczą, którą zrobiła, to pobiegła do placówki opiekuńczej i postanowiła porozmawiać z dyrektorem, którym się okazała jej koleżanka ze szkoły, z którą się wcześniej przyjaźniła. Pani dyrektor powiedziała, jaki pakiet dokumentów należy zebrać do adopcji. Maja zaczęła nad tym pracować. Adaś, teraz mieszka z Mają i kobieta cieszy się, że los dał jej taki prezent.



