Mieliśmy ogromną nadzieję, że moja mama przejdzie na emeryturę, wyniesie się na wieś i zostawi nam z mężem swoje trzypokojowe mieszkanie w Warszawie!
Chciałabym opowiedzieć wam o mojej sąsiadce, Weronice. Ma teraz 68 lat i mieszkała sama w swoim przestronnym mieszkaniu na Mokotowie. Ostatnio jednak Weronica postanowiła wynająć całe mieszkanie i wyjechać na wakacje do Hiszpanii!
Jej córka, Kinga, przyszła do mnie z płaczem:
Co sobie wyobraża moja matka? Totalnie nas zawiodła! A moja teściowa już trąbi, że jak będę stara, też zwariuję. Mówi, że niedaleko pada jabłko od jabłoni. A my z Bartkiem dopiero co wzięliśmy kredyt na nowe auto! Już dwa miesiące nie płacimy rat, bo liczyliśmy, że mama nam pomoże. A co ona robi? Wynajmuje mieszkanie i leci na wakacje!
Patrzyłam na Kingę z niedowierzaniem dlaczego jej mama miałaby spłacać ich kredyt samochodowy? A Kinga ciągnęła dalej:
Teściowa wręcz gotuje się ze złości, że mieszkamy u niej, a mama oddaje swoje mieszkanie obcym ludziom!
Rozumiem, że Kinga oczekuje ode mnie współczucia. Ale uważam, że Weronica postąpiła świetnie. Ma prawo żyć tak, jak chce. Od kiedy to emerytura oznacza, że kobieta musi porzucić swoje marzenia i zajmować się tylko dorosłymi dziećmi? Toż to absurd! Zapytałam Kingę:
Dlaczego nie liczysz na siebie i Bartka? Na własne zarobki? Dlaczego przez 15 lat małżeństwa nie odkładaliście chociaż na wkład własny? Wtedy teściowa nie miałaby ci nic do zarzucenia.
Kinga westchnęła ciężko:
Bo myśleliśmy, że mama przejdzie na emeryturę, wyprowadzi się do rodziny na Podlasie, a my dostaniemy jej mieszkanie!
Postanowiłam trochę ją podpytować i dodałam z przekąsem:
A co, jeśli Weronica wyjdzie za mąż? Miała koleżankę, która pojechała na Teneryfę, poznała tam przystojnego Włocha i teraz mieszka w Rzymie. Może twoja mama też postanowi odmienić swoje życie?
Po tych słowach Kinga spojrzała na mnie, jakbym mówiła po chińsku. Ostatnio widziałam zdjęcia Weroniki na Facebooku opalona, uśmiechnięta, pisze, że świetnie się bawi. Cieszę się razem z nią. Uważam, że zrobiła absolutnie słusznie. Wiek to tylko liczba, a życie jest po to, by czerpać z niego pełnymi garściami!



