Ustawienie w kuchni z niezłomną bratową

No problem, słuchaj, mój przyjacielu, opowiem ci tę historię, ale po naszemu, w polskim stylu.

Postawiłam na miejsce tę bezczelną szwagierkę

Mama powiedziała, że restauracja jest potwierdzona rzuciła Kasia swobodnie, ignorując napięcie w głosie Anety. A co z pieniędzmi? Ty i Jacek już wszystko przeleliście?

Aneta zawahała się, szukając słów, ale Kasia nie dała jej dojść do głosu:

To przecież nieduża kwota, szczerze mówiąc, myślałam nawet, żeby dołożyć z mojej strony, ale z moimi wydatkami No wiesz, to dla mamy, rozumiesz?

Moment przerwała w końcu Aneta, starając się zachować spokój. Nigdy o czymś takim nie rozmawialiśmy. Jacek mi nic nie mówił.

Oj, wiesz, jak on zawsze wszystko zapomina zaśmiała się Kasia, jakby to była najnormalniejsza rzecz na świecie. Powiedziałam mu, że wyjdzie około osiemdziesięciu tysięcy złotych. To rozsądna suma na taką okazję, co nie?

Słowa brzmiały, jakby decyzja już zapadła, a sprzeciw był bezsensowny. Aneta ścisnęła telefon, czując, jak wściekłość w niej rośnie.

Osiemdziesiąt tysięcy? powtórzyła wolno, prawie szeptem.

Tak, nawet dostałam zniżkę! Mamy ciasta, obsługę, zobaczysz sama. Mama będzie zachwycona. W każdym razie, nie stresuj się, już wpłaciłam zaliczkę. Jacek powiedział, że wyślecie resztAneta westchnęła ciężko, patrząc na telefon, i pomyślała, że najwyższy czas postawić wreszcie granice tej wiecznej pomocy Kasi.

Rate article
Fajna Tajna
Ustawienie w kuchni z niezłomną bratową