Córka męża z poprzedniego związku

Dzisiaj miałam trudny dzień. Święta już się kończą, a po tych wszystkich sałatkach, ciastach i przekąskach miałam ochotę na coś zwyczajnego. Na śniadanie ugotowałam owsiankę czas wrócić do prostych posiłków.

Siedzieliśmy we trójkę w kuchni, gdy rozległ się dzwonek telefonu mojego męża. Wyszedł na korytarz, a ja mimowolnie nasłuchiwałam, próbując z jego odpowiedzi domyślić się, kto dzwoni i o co chodzi.

Kiedy Wojtek wrócił, zauważyłam, że nie wyglądał na zdenerwowanego, tylko zatroskanego.

Hmm zaczął. Mama dzwoniła, prosiła, żebym przyjechał. Znowu ma wysokie ciśnienie.

Oczywiście, jedź skinęłam głową.

Gdy poszedł się ubierać, przypomniałam sobie jego słowa przez telefon: Teraz? Może nie warto? No dobrze, dobrze. Zwykle, gdy teściowa dzwoniła i kazała przyjeżdżać, Wojtek od razu biegł do niej bez dyskusji. Znowu się nakręcam powstrzymałam się.

Zaraz wracam! krzyknął z przedpokoju, a drzwi zatrzasnęły się za nim.

Jedz, no dalej pogoniłam synka, który bawił się łyżką, rozmazując kaszę po talerzu.

Pójdziemy na górkę? Obiecałaś. Kuba nabrał trochę kaszy na łyżkę i długo się jej przyglądał, zanim włożył do ust.

Jak tata wróci, pójdziemy. Dobrze? Uśmiechnęłam się do niego. Ale musisz wszystko zjeść.

Dobrze. Bez entuzjazmu uniósł łyżkę ponownie.

Jeśli za pięć minut talerz nie będzie pusty, nigdzie nie idziemy powiedziałam stanowczo i podeszłam do zlewu, by pozmywać naczynia.

Prasowałam ubrania, a Kuba bawił się samochodzikami na podłodze, gdy usłyszałam zgrzyt klucza w zamku.

W końcu pomyślałam, odkładając żelazko. Dlaczego tak długo się przebiera? Wyszłam na korytarz i stanęłam jak wryta.

W drzwiach stała może dziesięcioletnia dziewczynka, patrząc na mnie ciekawie. Za nią stał Wojtek, wyglądając na winnego. Położył ręce na ramionach dziecka i uniósł brodę, jakby szykował się do walki.

To moja córka, Ola powiedział cicho, spuszczając wzrok. Mama poprosiła, żebym ją wziął do jutra.

Rozumiem. A jej mama? Z kolejnym kochankiem poleciała do Egiptu? warknęłam.

Wojtek wzruszył ramionami, ale nie zdążył nic powiedzieć, bo wróciłam do prasowania.

Wejdź usłyszałam jego głos i kątem oka zobaczyłam, jak dziewczynka podeszła do Kuby.

Została jeszcze kasza? Wojtek spojrzał na mnie pytająco.

Ja nie będę kaszy natychmiast oświadczyła Ola. Ja chcę makaron z parówką.

Wojtek zmieszał się, spojrzał na mnie. Wzruszyłam ramionami i machnęłam ręką w stronę kuchni niech sobie radzi.

Po chwili zawołał mnie.

Mamy makaron? Nie mogę znaleźć.

Jest. Resztki. Jak skończę prasować, pójdę do sklepu. Spojrzałam na niego z wyrzutem.

Nie patrz tak. Sam nie wiedziałem, że

Naprawdę? A mama, kiedy dzwoniła, nie powiedziała, po co cię wzywa? Zobaczyłam, jak spuszcza wzrok. Nie mogłeś mnie zapytać? Przygotować Kuby? Teraz zaczną się o ciebie bić.

Jak na potwierdzenie z pokoju dobiegł płacz Kuby. Wpadliśmy tam oboje.

Proszę bardzo. Radź sobie sam rozłożyłam ręce.

Kuba przytulił się do mnie, a Ola stała, wpatrując się w podłogę.

Co się stało? Wojtek podszedł do córki.

Zabolało mnie, że nie podszedł najpierw do syna.

Ona zabrała mi auto! Kub

Rate article
Fajna Tajna
Córka męża z poprzedniego związku