**Dziennik, 15 maja 2023**
Gdybym miał komu wierzyć, to chyba tylko matce. Ale życie potrafi być przewrotne.
Alicja pamięta swoje szczęśliwe dzieciństwo, choć dziś ma już dwadzieścia pięć lat i niejedno w życiu widziała zarówno radość, jak i ból, a nawet zdradę.
Kiedy młody, przystojny podporucznik Kamil, świeżo po akademii wojskowej, oświadczył się swojej dziewczynie, Magdzie, ta nie mogła uwierzyć w swoje szczęście. Spotykali się ponad dwa lata, ale widywali się rzadko kadetów rzadko wypuszczano na przepustki.
Magda, chodźmy szybko do urzędu, wypełnimy papiery, a potem ja wyjadę do nowej jednostki, urządzę się, a ty dołączysz później mówił Kamil, dumny z ukończenia studiów, zdobytych szlifów i rychłego małżeństwa.
Zgadzam się! odparła uradowana Magda. Od dawna marzyła, by uciec z domu od wiecznie pijanego i awanturującego się ojca. Matki też specjalnie nie żałowała.
Matka Magdy zawsze broniła ojca, gdy był trzeźwy, znosiła mu talerze, a potem zaczynało się od nowa. Na córkę nikt szczególnie nie zwracał uwagi. Liczyło się tylko, by miała co jeść i w co się ubrać. Pensję ojca matka wyciągała z niego krzykiem, aż w końcu przepijał wszystko.
Nic dobrego nie widziała w swoim życiu.
Kiedy będę miała córkę marzyła Magda pokocham ją i wychowam inaczej. W moim domu nie będzie awantur, bo za takiego jak nasz ojciec nigdy nie wyjdę. Znajdę sobie porządnego chłopaka.
Magda dołączyła do Kamila w małej miejscowości na Podlasiu, gdzie stacjonował. Miasteczko było niewielkie, ale dostali od razu kawalerkę. Kamil zdążył coś niecoś urządzić meble pół wojskowe, pół kupione na własną rękę.
Kamuś, jak ja się cieszę! Wreszcie jesteśmy razem i nikogo nam nie trzeba cieszyła się Magda, a mąż z uśmiechem ją przytulał.
Półtora roku później urodziła się Alicja. Wtedy Magda krzątała się już prawie sama mąż był na poligonie, na służbie, rzadko kiedy wieczorem kąpali córkę razem. Kamil wracał, gdy Alicja spała, i wychodził, zanim się obudziła. Tęsknił, oczywiście.
Czas mijał. Alicja rosła, Kamila przeniesiono do większego miasta, powiatowego, ale wciąż nie do metropolii. Potem kolejne przeniesienia, więc Alicja zmieniała szkoły. W końcu ojciec wrócił pewnego dnia i oznajmił:
No to jedziemy. Nowa przydziałówka duże miasto, pewnie zostaniemy tam na dobre.
Nareszcie! Zasłużyłeś sobie powiedziała Magda. Zmęczyło mnie to ciągłe jeżdżenie po garnizonach. Inni żyją w jednym miejscu i nie ruszają się stamtąd.
Magda, twój mąż jest wojskowym. Mogłaś wyjść za cywila. Nie rozumiem, co ci nie pasuje? Masz mieszkanie, samochód, pieniądze.
Ale Magda najwyraźniej odziedziczyła charakter po matce. Z czasem przestała zwracać uwagę na córkę, więc Alicja coraz bardziej lgnęła do ojca. Między nimi była pełna zrozumienia. Magdzie było to obojętne.
Dostali trzypokojowe mieszkanie w centrum miasta. Wcześniej żyli w mniejszych, ale gdy weszli do tego, oniemieli. Alicji szczególnie spodobał się balkon z dziesiątego piętra roztaczał się wspaniały widok.
Chodziła do dobrej szkoły. Ojciec służył dalej, matka też pracowała. Alicja często słyszała, jak Magda kłóci się z Kamilem. On milczał, a ona wymyślała nowe pretensje. Potrafiła zacząć awanturę o nic. Córce żal było ojca, który wychodził na balkon, siadał w fotelu z gazetą i czekał, aż żona się uspokoi. Na balkon Magda nie wychodziła bała się, że sąsiedzi rozniosą plotki.
Dwa lata później rodzice się rozwiedli. Alicja została z matką, ojciec wyprowadził się na drugi koniec miasta. Mieszkanie zostawił żonie i córce.
Alu, przyjeżdżaj do mnie w weekendy albo na wakacje. Masz adres powiedział ojciec i wyszedł, a ona schowała skrawek papieru przed matką.
Alicja odwiedzała ojca na wakacjach. Chodzili po parku, do kina, jedli lody. Matka najwyraźniej miała do męża żal i wyładowywała go na córce. Gdy Alicja była w liceum, nauczyła się matce odpierać. Żyły obok siebie, ale jak obce osoby.
Gdy przyszło wybierać studia w domu czy w innym mieście Alicja nie wahała się ani chwili. Chciała jak najszybciej uciec od matki. Dostała się na uniwersytet, zamieszkała w akademiku i odetchnęła z ulgą. Cieszyła się, że nie widuje matki.
Na wakacje wpadnę do domu, odwiedzę tatę myślała.
Gdy wróciła, spotkało ją rozczarowanie. Matka nie mieszkała sama, tylko z Darkiem, który był tylko siedem lat starszy od Alicji. Po raz pierwszy zobaczyła pijanego mężczyznę w domu. Ojciec nie pił, najwyżej symbolicznie przy świętach, więc to było dla niej szokujące. Darek był ciągle pod wpływem. Alicja nie wiedziała nawet, czy pracował. Znikał na jakiś czas, ale wracał w tym samym stanie.
Mamo, podoba ci się, że Darek ciągle pijany? nie wytrzymała pewnego dnia. Do tego jeszcze awanturuje się.
To nie twoja sprawa. Darkowi ciężko się żyje. Nie podoba ci się? Jedź do ojca, nikt cię tu nie trzyma.
Alicja wyjechała do ojca, bo poprzedniego wieczoru, gdy matki nie było, Darek wtargnął do jej pokoju. Na szczęście wróciła matka. Alicja spakowała się o świcie i pojechała do ojca, a dwa dni później na uczelnię. Nie rozumiała, dlaczego matka broni Darka, znosi



