Zostać czy odejść

Odejść czy zostać

Katarzyna otworzyła drzwi i zdziwiła się, widząc córkę Kingę oraz nieznajomego chłopaka, który uśmiechał się przyjaźnie.

Cześć, mamo, poznaj Łukasza postanowiłam, że już czas, żebyście się spotkali. Taty nie ma w domu? mówiła szybko córka, jednocześnie popychając przed siebie chłopaka. Wejdź, Łukasz, nie wstydź się, moi rodzice są super.

Dzień dobry przywitał się nieco zmieszany i wszedł do pokoju.

Katarzyna uśmiechnęła się, by dodać mu otuchy, i skinęła głową.

Mamo, przepraszam, że wpadliśmy bez zapowiedzi, ale wypijemy tylko herbatę paplała Kinga a potem idziemy do kina.

Łukasz zachowywał się uprzejmie, skromnie się uśmiechając, ale podtrzymywał rozmowę.

Mamo, gdzie jest tata? Chciałam, żeby poznał Łukasza.

No gdzie może być nasz tata? W garażu, oczywiście. Dłubie przy samochodzie, mówił, że trzeba odkurzyć wnętrze i umyć. Wiesz, że on wszystko sam, nie chce jechać do myjni… odpowiedziała Katarzyna.

Wkrótce Kinga z Łukaszem zaczęli się zbierać do wyjścia. Chłopak grzecznie podziękował i pożegnał się.

Jaki grzeczny i dobrze wychowany pomyślała matka, zamykając za nimi drzwi.

Kinga studiuje na drugim roku, córka jest już dorosła. Katarzyna nawet nie zauważyła, kiedy wyrosła. A już teraz stale zadaje matce pytania o życie, prosi o rady: jak postąpić właściwie, co zrobić w takiej sytuacji, czeka na wskazówki.

Czasami matka oczywiście udziela córce porad, ale zdarzają się takie chwile, gdy odpowiada:

Córeczko, nie mam jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie i nigdy nie będzie. Nie ma jedynie słusznych decyzji. Czasem życie zastawia na nas pułapki, chce w ten sposób pokazać, że na wszystko jest swój czas.

Każdy ma swoją drogę, życie też układa się po swojemu. Katarzyna, spędziwszy z mężem ponad dwadzieścia lat, ciągle była na rozdrożu. Pamiętała dokładnie, jak jej przyjaciółka Ania przedstawiła ją Piotrowi.

Kasia, poznaj to Piotrek, kolega mojego Tomka podeszła z wysokim, chudym chłopakiem, który wyglądał na zakłopotanego i nieco zagubionego. Pracuje z moim Tomkiem, ten od dawna prosił, żebym przedstawiła jego kolegę którejś z naszych koleżanek. No więc, rozmawiajcie sobie uśmiechnęła się i zniknęła w tłumie tańczących, wracając do swojego chłopaka.

Studencka dyskoteka była w pełni. Kasia z Anią kończyły studia. Ania z Tomkiem planowali ślub za dwa miesiące. Piotr wydawał się obcy wśród studentów, wstydził się, czuł nie na miejscu. Garbił się, jakby zawstydzony swoim wzrostem, trochę niezdarny, rozglądał się po sali, obserwując rozbawiony tłum.

Piotr, studiujesz gdzieś? Kasia pierwsza przerwała milczenie.

Nie, od trzech lat pracuję jako kierowca, a wcześniej byłem w wojsku.

Dziwne, służył w wojsku, a wcale nie wygląda na twardziela, wysoki i chudy pomyślała Kasia. Zwykle chłopaki wracają inni, miała przykład przed oczami jej starszy brat.

Z Tomkiem służyliśmy razem, zaprzyjaźniliśmy się i po wojsku też trzymamy się razem, razem znaleźliśmy pracę. Uczyłem się tylko w szkole. A wy z Anią tu studiujecie?

Patrzył Kasi w oczy, uśmiechając się. Jego uśmiech był chłopięcy i czarujący, że mimowolnie odpowiedziała uśmiechem, choć nie chciała dawać mu żadnej nadziei. Nie podobał jej się. Tak wyglądało ich pierwsze spotkanie. Gdyby ktoś jej wtedy powiedział, że to jej przyszły mąż, roześmiałaby się serdecznie.

Ale jak to mówią, losu nie oszukasz. Pewnie życie byłoby nudne i przewidywalne, gdybyśmy wiedzieli, gdzie i z kim będziemy za rok. Za każdym razem, gdy Piotr zapraszał Kasię na randkę, myślała, że to ostatni raz, no, przejdą się, porozmawiają i rozejdą. Następnym razem odmówi spotkania.

Mijał czas, a Kasia nie potrafiła odmówić. Z jednej strony żal jej było tego skromnego i dobrego Piotra, z drugiej wokół nie było chłopaków, których traktowała poważnie, za których mogłaby wyjść za mąż.

Kasia, jak tam u ciebie z Piotrem? pytała Ania.

Normalnie, sama nie wiem jak odpowiadała obojętnie.

Byli nawet świadkami na ślubie Ani i Tomka. Bawili się i cieszyli razem z przyjaciółmi. Kasia skończyła studia i znalazła pracę. Tak się spotykali. I zdawało się, że Kasia się przyzwyczaiła, rozumiała, że Piotr jest prawdziwy. Postanowiła poradzić się matki.

Mamo, przedstawiłam ci już Piotra, ale nie wiem, co robić. On już mówi o ślubie, a ja nie wiem, co odpowiedzieć. Wiem tylko, że jest w

Rate article
Fajna Tajna
Zostać czy odejść