**Szczęście córki jest najważniejsze**
Aleksandra Nowak mieszka sama i bez końca narzeka sąsiadom na niewdzięczną córkę i wnuczkę, które zostawiły ją samą.
Oddałam im całe swoje życie, a one, najbliższe mi osoby, okazały się okrutne i pozbawione uczuć. Nie doceniły tego i rzuciły mnie na pastwę losu.
Aleksandra, mimo że starsza, wciąż pełna energii, narzeka na rodzinę, ale nie wspomina, że jej córka Daria co miesiąc daje jej pieniądze, a wnuczka Ola wielokrotnie próbowała się z nią pogodzić. Babcia jednak stawiała warunek pogodzą się tylko wtedy, gdy Ola rozwiedzie się z mężem. Dziewczyna za każdym razem ciężko wzdycha i odchodzi.
Ola ma teraz własną rodzinę wyszła za mąż za Kamila. Oboje skończyli studia i znaleźli pracę. Mieszkają u jego matki, ale planują wziąć kredyt na mieszkanie, zwłaszcza że spodziewają się dziecka.
To, jak Ola poślubiła Kamila, to osobna historia. Ile wycierpiała przez Aleksandrę, swoją babcię
Pewnego wieczoru wróciła do domu i już od progu ogłosiła:
Mamo, babciu, my z Kamilem postanowiliśmy się pobrać! Miała dziewiętnaście lat, całe życie przed sobą, serce pełne radości.
Babcia powoli uniosła na nią wzrok, jakby nie wierząc własnym uszom, a matka, Daria, spuściła głowę i milczała. Ola nie rozumiała, dlaczego nie cieszą się z nią.
Mamo, babciu, czy nie słyszycie, co powiedziałam? spytała zdziwiona. Wychodzę za mąż!
Nigdy do tego nie dojdzie! warknęła nagle Aleksandra. Za mąż wychodzi Wnuczce od razu zniknął dobry humor.
Jak to nie dojdzie? Babciu, co z tobą? Mamo? Zamilkła na chwilę. Myślałam, że się ucieszycie, a tu jakieś dziwne reakcje
Pewnie jesteś w ciąży? surowo zapytała babcia.
Nie, skąd ci to przyszło do głowy? Jeśli chcę wyjść za mąż, od razu muszę być w ciąży? odparła Ola.
Daria siedziała w milczeniu, unikając wzroku córki.
No to dobrze. W takim razie zapomnij o tym pomyśle aż do końca studiów. Siadaj do kolacji powiedziała Aleksandra.
Nie chce mi się. Jemy z Kamilem pizzę odparła Ola zmieszana, nie rozumiejąc, dlaczego babcia tak ostro zareagowała.
Dziwne. Matka milczy, a Ola spieszyła się do domu, by podzielić się radością, wierząc, że bliscy ją wesprą.
Mamo, dlaczego nic nie mówisz?
Daria jakby się ocknęła. Zmarszczyła brwi, spojrzała na córkę, potem przestraszonym wzrokiem na babcię. W końcu westchnęła ciężko i odparła:
Olu, babcia ma rację. Jeszcze za wcześnie na ślub. Najpierw skończ studia. I teraz nie modne jest tak wcześnie wychodzić za mąż. Uśmiechnęła się smutno.
Mamo, nie obchodzi mnie, co jest modne! My z Kamilem się kochamy, pobierzemy się, a studia skończymy. Wyjdę za niego, cokolwiek byście nie mówili. Już wszystko ustaliliśmy.
Babcia nie wytrzymała i rzuciła Darii z wściekłością:
No i doczekałaś się! Patrz, jabłko nie padło daleko od jabłoni. Twoja córka chce wyjść za takiego samego biedaka, jak ty kiedyś. Dobrze, że wtedy cię powstrzymałam
Ola nie rozumiała. Nigdy nie znała swojego ojca. Spojrzała na matkę, która pochyliła głowę jeszcze niżej.
Babciu, mama też chciała wyjść za mąż za mojego ojca? zapytała podejrzliwie.
Babcia odpowiedziała z pogardą:
A za kogo miała wychodzić? Za takiego samego gołowąsa bez grosza przy duszy. Tak, zabroniłam jej tego małżeństwa.
Ale dlaczego gołowąs? Teraz ma własny biznes cicho odparła Daria.
Babcia spojrzała na nią zaskoczona:
Ty się z nim kontaktujesz? Tylko tego brakowało!
Tak, odnalazł mnie w mediach społecznościowych. Teraz rozmawiamy. Daria odpowiedziała z lekkim wyzwaniem. Ale mieszka w innym mieście. Wyjechał po studiach do rodziców i tam został.
Ola była w szoku.
Mamo, opowiedz mi wszystko. Zawsze mówiłaś, że cię zostawił, gdy tylko dowiedział się o ciąży. A teraz okazuje się, że chciałaś za niego wyjść? Co było przeszkodą?
Matka i babcia wymieniły spojrzenia. Daria spuściła wzrok, a Aleksandra oświadczyła stanowczo:
Tak, przeszkodą byłam ja. Jej głos brzmiał groźnie. Zabroniłam twojej matce tego małżeństwa. Dla jej dobra. Moje życie nie ułożyło się tak, jak chciałam. Myślałam, że przynajmniej ona spełni moje nadzieje i wyjdzie za odpowiedniego człowieka. A ona zakochała się w tym studencie, który miał jeszcze trzech młodszych braci. I co mógł jej zaoferować? Gromadę krewnych i życie w biedzie?
Ola patrzyła na babcię i matkę w osłupieniu. Okazało się, że całe życie kłamały o jej ojcu, a ona w to wierzyła.
Mamo, dlaczego? Czemu nie walczyłaś o miłość? pytała, patrząc matce prosto w oczy.
Daria siedziała skulona, nie odważając się podnieść wzroku.
Z kim miałam walczyć? znów wtrąciła się babcia. Ze mną? To nie miałoby sensu. Postawiłam jej ultimatum albo ja, albo ten żebrak.
Wnuczka nie mogła uwierzyć w to, co słyszy. Zastygła na moment, spoglądając na matkę i babcię ze zdumieniem. Czy znów ją okłamują?
Jak to możliwe? Jak babcia mogła postawić taki warunek, a mama się na to zgodzić?
Mamo, dlaczego?
Co miałam zrobić, córko? Studiowałam razem z twoim ojcem. Jak byśmy przeżyli za dwie stypendia? A potem jeszcze ty byś się urodziła. Pewnie musiałabym rzucić studia. Na pomoc jego rodziców nie było co liczyć mieli dużą rodzinę.
Mamo, próbowałaś chociaż? wykrzyknęła Ola. Poddałaś się, nie walczyłaś o własne szczęście? A on? Też się poddał?
Patrzyła na matkę ze smutkiem i współczuciem.
Nie, on długo kręcił się pod naszym blokiem. Aż w końcu powiedziałam, że wezwę policję. Sama go odstraszyłam, zabroniłam przyjeżdżOla mocno przytuliła matkę i szepnęła: “Mamo, teraz już rozumiem, dlaczego musisz pojechać do taty czas naprawić to, co babcia zniszczyła, i nareszcie być szczęśliwą”.



