Był słoneczny piękny dzień. Lato to moja ulubiona pora roku. Zawsze jedziemy z przyjaciółmi na wakacje. Te ciepłe noce, dobre słoneczne dni. Uwielbiam to wszystko.
Pewnego dnia wraz z Wiktorią, moją dziewczyną i naszymi wspólnymi znajomymi pojechaliśmy na wakacje w góry. Wkrótce były urodziny Wiki. Zaplanowałem sobie właśnie tego dnia, aby oświadczyć się jej. Długo się spotykaliśmy. Poznaliśmy się, gdy chodziłem jeszcze do szkoły. Była to jedenasta klasa. Moja dziewczyna studiowała prawo na pierwszym roku. Kiedy się poznaliśmy, od razu poczułem, że to moja osoba. Było nam bardzo dobrze we dwoje. Przedstawił nas sobie nasz wspólny znajomy.
Wiktoria od razu się zgodziła, kiedy zaproponowałem jej randkę. Nasza bajka zaczęła się pięknie. Każdego dnia myślałem tylko o niej i starałem się spędzać jak najwięcej czasu z moją ukochaną. Studiowała w innym mieście niż ja, więc rzadko wracała do domu. Zdecydowałem, że kiedy skończę szkołę, na pewno dołączę również do uniwersytetu, który znajduje się w mieście, w którym studiowała Wika.
Często rozmawialiśmy przez telefon, nasze wspólne spacery przynosiły mi wielką radość.
Pewnego dnia poszliśmy zbierać przebiśniegi. Był dokładnie ten czas, który przynosi te piękne kwiaty, nawiasem mówiąc, jej ulubione.
Zapytałem moją dziewczynę:
– Czy miłość do ciebie może być tak bezpretensjonalna i szczera?
Odpowiedziała:
-Tak, nie wierzyłam, że kiedykolwiek spotkam kogoś takiego jak ty.
– Kocham cię-powiedziała Wiktoria.
Ukończyłem szkołę, ale niestety nie udało mi się dostać na Uniwersytet w tym samym mieście co Wika. Kontynuowaliśmy związek na odległość.
Wiktoria kończyła studia i musiała uzyskać dyplom, a ja wciąż miałem trochę nauki. Postanowiłem więc się jej oświadczyć, aby mieć pewność, że zawsze będziemy razem.
Nadeszły urodziny Wiki. Pojechaliśmy z przyjaciółmi w góry.
W górach było bardzo pięknie. Wymyśliłem jak się jej oświadczyć.
Zarezerwowałem stolik w restauracji. Poszedł tam z nami mój przyjaciel. Bardzo ładnie grał na pianinie. Mieliśmy szczęście, że w tej restauracji było pianino. Mój przyjaciel Zbyszek był gotowy na moje zaręczyny i ja również. Czekaliśmy na Wiktorię. Ta restauracja była piękna. Mojego przyjaciela oklaskiwali wszyscy pracownicy i goście lokalu. Odważyłem się zadać Wice pytanie:
– Moja ukochana dziewczyno. W ten wspaniały dzień Chcę ci życzyć wszystkiego najlepszego.
I chcę ci zaproponować, abyś została moją żoną.
Wiktoria rozpłakała się ze szczęścia i zgodziła się.
Byłem bardzo szczęśliwy.
W górach zostaliśmy jeszcze kilka dni i pojechaliśmy do domu. Byliśmy wypoczęci.
Przygotowywałem się do ostatniego roku na uniwersytecie, ponieważ był to najtrudniejszy rok z wieloma egzaminami. Wiktoria właśnie miała ostatni egzamin.
Przyszedł moment, kiedy moja dziewczyna zastanawiała się, czy zostać w mieście, w którym studiowała, czy wrócić do domu i szukać pracy w rodzinnym mieście.
Wtedy okazało się, że rodzice Wiki kupili jej mieszkanie w mieście, w którym studiowała. Był to prezent na jej urodziny, o którym dowiedziałem się później.
Wiktoria postanowiła zostać w swoim mieszkaniu i zaczęła szukać pracy. Na początku ciężko było jej znaleźć coś w jej zawodzie. Poszła więc do pracy w hotelu jako recepcjonistka. Miała wystarczająco pieniędzy, by żyć, ale nie więcej. Bardzo czekałem na zakończenie roku szkolnego i przystąpienie do egzaminów, aby szybciej przenieść się do Wiki i rozpocząć wspólne szczęśliwe życie.
Pewnego dnia przyjechałem odwiedzić moją dziewczynę. Zauważyłem, że moja Wiktoria nie była taka, jak zwykle. Stała się dla mnie jakaś zimna i oschła. Stawiało mnie to w trudnej sytuacji.
Usłyszałem od niej:
– Musimy porozmawiać — powiedziała.
Nie mogę przed Tobą tak długo tego ukrywać. Poznałam kogoś innego i będziemy mieli dziecko.
Nie mogłem uwierzyć własnym uszom. Było mi przykro to słyszeć. Tak bardzo ją kochałem. Czy ona jest zdolna do czegoś takiego?
– Dlaczego?
Długo siedziałem i milczałem. Zamyślony wsiadłem do autobusu i pojechałem do rodzinnego miasta.
Wkrótce odbyły się egzaminy. Za pierwszym razem nie zdałem egzaminu państwowego. Prawdopodobnie dlatego, że byłem bardzo zdenerwowany sytuacją z moją dziewczyną.
Mimo to ukończyłem studia. Uzyskałem dyplom. Wróciłem na stałe do rodzinnego miasta.
Tutaj znalazłem pracę. Skończyłem studia ekonomiczne, więc poszedłem do pracy w banku.
Nudne praca i samotne dni w domu. Postanowiłem się jakoś zabawić. Wyjechałem na wakacje nad morze.
Było to bardzo piękne morze, piękny hotel i wspaniała obsługa.
Pewnego razu leżałem na plaży i odpoczywałem, kiedy nagle usłyszałem okropny krzyk: – pomocy! Szybko zareagowałem. Okazało się, że kobieta tonęła. Potrafiłem bardzo dobrze pływać, ponieważ w latach szkolnych uczęszczałem do sekcji pływackiej. Uratowałem ją. Postanowiła mi jakoś podziękować i zaprosiła mnie na obiad. Rozmawialiśmy. Okazało się, że dziewczyna pochodzi z mojego rodzinnego miasta i mieliśmy wrócić do domu z wakacji tego samego dnia. Była bardzo przyjazna i szczera. Podobała mi się. Wróciliśmy do domu i zaproponowałem jej spotkanie. Chodziliśmy po mieście przez długi czas i dużo rozmawialiśmy. Było nam dobrze.
Teraz już mieszkamy razem. Irena i ja mamy dwoje dzieci, cieszę się, że los pozwolił mi spotkać taką cudowną osobę oraz że dał nam zdrowe dzieci.



