— Twoja mama wyjeżdża na cały miesiąc? To ja jadę do swojej — żona stała już z walizką w dłoni.
Marta miała plan. Prostą, jak dziecięce marzenie: urlop z mężem nad morzem. Wojciech obiecał — w tym roku na pewno jedziemy. Bilety kupione, hotel zarezerwowany, walizki niemWalizki niemal spakowane, gdy Wojciech spojrzał w telefon i powiedział: “Przepraszam, w pracy awaria — wszystko się zmienia”.



