Krok w stronę szczęścia

**Jeden krok do szczęścia**

Od dziecka Małgorzata była urodziwa. Niska, jasnowłosa, z figurą, o jakiej wiele kobiet marzy, i twarzą jak z obrazka. Po ukończeniu studiów została we Wrocławiu. Tylko w życiu osobistym jakoś nie układało się jej najlepiej. Nie brakowało adoratorów, ale o małżeństwie nikt nie wspominał. A trzydziestka zbliżała się wielkimi krokami.

Na początku żartowała, że nie ma się co spieszyć, jeszcze zdąży. Potem zrobiło jej się smutno. Czas, jak wiadomo, bywa zdradliwy.

— Może ktoś cię urzekł? Przypomnij sobie, może komuś drogę przecię— Nie wierzę w takie rzeczy — westchnęła Małgorzata, patrząc przez okno na płatki śniegu wirujące w mroźnym powietrzu.

Rate article
Fajna Tajna
Krok w stronę szczęścia