Zemdlałam na Rodzinnym Spotkaniu, Bo Mój Mąż Nie Pomagał z Noworodkiem, Żebym Mogła Wyspać
Mój mąż i mieliśmy być zespołem, gdy na świat przyszła nasza pierwsza córeczka, ale on nagle zmienił front. Byłam bliska odejścia, bo jego zachowanie stawało się jeszcze gorsze, aż w końcu coś strasznego wydarzyło się na oczach rodziny i przyjaciół. Na szczęście, dzięki pomocy z zewnątrz, nasze małżeństwo zostało uratowane.
Ostatnio, ja, Zosia, lat 25, przeżyłam jeden z najbardziej wstydz, momentów w moim życiu, gdy w środku rodzinnego obiadu u mamy nagle świat się zamroczył i z hukiem wylądowałam na podłodze, ku przerażeniu całego towarzystwa.



