Gdybym tylko wiedział, co nas czeka…

Gdyby tylko wiedzieć, że tak się stanie…

Autobus podskakiwał na wybojach. Kierowca klął pod nosem, omijając kałuże, czasem nawet wyjeżdżał na przeciwległy pas. W środku było pusto – zwykły dzień roboczy.

Kazimierz wpatrywał się przez okno w osmalony, zbity śnieg. Jeszcze trochę, a stopnieje, a potem lato tuż-tuż. Na kolejnej dziurze autobus znów podskoczył, i kierowca znów zaklął.

— Żeby chociaż zawieszenia nie rozwalić.

Wreszcie pojawił się w oddali cmentarny mur, za którym majaczyły rzędy nagrobków.

Za każdym razem, gdy tu przyjeżdżał, Kazimierz czuł ciężar nieuchronności i marności życia. Nie chciało mu się myśleć, że kiedyś i on tu spocznie. Nie przychodził z potrzeby serca, ale z obowiązku. Tak trzeba – odwiedzać groby bliskich w wyznaczone dni. Zawstydził się własnych myśli i głośno westchnął.

Autobus zatrzymał się przed bramą. Drzwi otwarły się ze zgrzytem, pasażerowie wysiedli, przeciągając zdrętwiałe nogi. Ludzie od razu skierowali się ku stoiskom ze sztucznymi kwiatami ustawionym wzdłuż ogrodzenia. Kazimierz też powoli się przeciskał, wypatrując żywych kwiatów. Od jaskrawych, woskowatych płatków aż bolały oczy. Na końcu zobaczył kobietę, przed którą stało wiadro z czerwonymi goździkami.

Kupił cztery i wszedł na cmentarz. Ścieżki tonęły w błocie. Omijał kałuże, ale pod rozmiękłym śniegiem wzdłuż alejek też chlupotała woda. Pożałował, że nie włożył lepszych butów.

Dotarł prawie do samego skraju lasu i skręcił w lewo. Grób żony znalazł od razu po krzyżu. *„Trzeba już postawić nagrobek. A może poczekać? Syn później od razu zrobi dla nas obojga?”* Wokół nie było już prowizorycznych krzyży. Obejrzał rozciągające się przed nim miasto umarłych. Od jesieni, gdy tu ostatnio był, przybyło wiele nowych grobów.

Przestąpił niskie ogrodzenie i stanął w rozmiękłym śniegu, udeptując go stopami. CzPrzez chwilę stał nieruchomo, patrząc na zdjęcie uśmiechniętej Danuty, i po raz tysięczny pomyślał, że czas nigdy nie leczy ran – tylko przyzwyczaja do bólu.

Rate article
Fajna Tajna
Gdybym tylko wiedział, co nas czeka…