Trzecia szansa

Trzecia próba

Ewa założyła biały fartuch, usiadła przy biurku i odchyliła się na oparcie krzesła. Zamknęła oczy, próbując się uspokoić i zebrać myśli. W drzwiach rozległo się pukanie. *”Kto tam znowu? – chciała westchnąć pod nosem Ewa Kowalska. – Wszyscy tacy niecierpliwi, nie dają nawet chwili wytchnienia…”*

Nie doczekawszy się odpowiedzi, drzwi uchyliły się, a w szparze pojawiła się męska głowa.

— Mogę?

Ewa spojrzała na niego surowe.

— Przyjęcia od drugiej — wyrecytowała sztywno i udawała, że czyta jakiś ważny dokument.

Po chwili zerknęła w stronę drzwi. Głowa mężczyzny wciąż tkwiła w przejściu.

— Przecież już mówiłam… — zaczęła zirytowana, ale głowa nie znikła.

— Jest druga — stwierdził mężczyzna i skinął głową w stronę zegara wiszącego między oknami.

Ewa spojrzała na zegar — duża wskazówka stała na dwadzieścia cztery, gotowa ruszyć w kolejne okrążenie. Czas zaczynać przyjęcia. I tak kiepski humor pogorszył się jeszcze bardziej.

— Proszę wejść — westchnęła.

Drzwi otworzyły się szerzej i do gabinetu wszedł mężczyzna. Obserwowała go profesjonalnym, lekarskim wzrokiem. Na pacjenta ewidentnie nie wyglądał — zadbany, wysportowany, bez śladu cierpienia na głębokiej, otwartej twarzy.

— Nazwisko? — zapytała Ewa, sięgając po kartotekę.

— Nowak Adam.

Mężczyzna usiedli na krześle, wygodnie się opierając, z łokciem na krawędzi biurka. Ta nonszalancja doprowadziła ją do białej gorączki. *”Rozsiadł się, jak u siebie w domu”*, pomyślała.

Znalazła jego cienką teczkę, otworzyła. Dwie notatki od okulisty.

— Słucham — powiedziała niechętnie, gotowa odprawić go z kwitkiem.

— Proszę pani doktor, źle sypiam. W dzień na pracy ledwo zipię, ale gdy tylko się w łóżku położę, od razu zasypiam. A w nocy ani nie drzemię, ani nie śpię. Albo budzę się przed świtem i męczę do rana.

— Od jak dawna?

— Od dwóch lat, od kiedy żona wróciła. Poszła do kochanka, ledwo się uspokoiłem, a ona znów tu jest. Nie mogę jej wyrzucić, mamy córeczkę.

— OsEwa spojrzała na niego przez chwilę, po czym westchnęła cicho i wyciągnęła w jego stronę receptę, mówiąc: “Proszę spróbować znaleźć spokój – może pan zacząć od spacerów przed snem, a jeśli to nie pomoże, wrócimy do tematu”.

Rate article
Fajna Tajna
Trzecia szansa