Zagubiona w myślach, czekając na powrót późnego gościa

Agnieszka chodziła nerwowo po mieszkaniu, nie mogąc znaleźć sobie miejsca. Od kilku dni Krzysztof wracał do domu późno, a wczoraj zjawił się dopiero nad ranem. Wymówiła mu, że mógłby przynajmniej zadzwonić, by nie musiała się martwić. Pokłócili się. I teraz znów czekała, przemierzając pokój krokami, co chwila spoglądając na zegarek.

„Kocha ją. Ale mógłby przecież zadzwonić. W końcu się ożeni. Trzeba się z tym pogodzić. Nie wiadomo jeszcze, jaka mu się żona trafi, będzie tylko więcej zmartwień. Lepiej o tym nie myśleć. Jest dorosły, ale serce i tak boli.” Agnieszka nie potrafiła przestać się nakręcać.

Kiedyś śmiała się z matek, które zbyt mocno opiekują się dorosłymi synami, a teraz sama stała się taka sama. Każdą dziewczynę, z którą Krzysztof się spotykał, jeśli ją poznawała, uważała za niegodną jego. Jak każda matka, sądziła, że powinien z nią porozmawiać o tak ważnej decyzji, jak wybór żony. W końcu ona najlepiej wie, czego mu potrzeba. Myśli kłębiły się w głowie bez końca. Niech już tylko wróci.

W zamku zaskoczył klucz, a Agnieszka drgnęła, chociaż nasłuchiwała. „Nareszcie!” Poderwała się do przedpokoju, ale w połowie drogi zatrzymała się, weszła do kuchni i usiadła przy stole, składając ręce.

– Mamo, czemu nie śpisz? – Krzysztof stanął w drzwiach.
– Wiesz, że się martwię. Mogłeś zadzwonić – powiedziała z wyrzutem.
– Mamo, jestem dorosły i nie zamierzam tłumaczyć się przed tobą z każdego kroku.
– Gdzie byłeś? – Agnieszka spojrzała wyzywająco.
– U Kingi – głos Krzysztofa stał się cieplejszy, bardziej miękkAgnieszka westchnęła głęboko, spojrzała w oczy syna i nagle zrozumiała, że prawdziwa miłość to nie władza, lecz darowanie wolności.

Rate article
Fajna Tajna
Zagubiona w myślach, czekając na powrót późnego gościa