Syn poznał całą prawdę o mnie.

Nazywam się Ela, mam 40 lat. W tym życiu jedynym bogactwem dla mnie jest mój syn. Nazywa się Olek, jest studentem Uniwersytetu Medycznego. Jest dżentelmenem i miłym człowiekiem. Mój syn jest niezależny. Widział, jak trudno było mi go wychować, więc zaczął sam zarabiać na swoje potrzeby od piętnastego roku życia. Jestem z niego bardzo dumna!

Niedawno Olek przedstawił mnie swojej dziewczynie. „To pewnie coś poważnego” – pomyślałam i byłam bardzo szczęśliwa z tego powodu. Maria okazała się bardzo miłą dziewczyną, ale przypominała mi kogoś. Nie do końca wiedziałam kogo.

Pewnego razu syn przyszedł do domu i zachowywał się dosyć dziwnie. Nie mogłam zrozumieć, co się z nim dzieje. Olek nie rozmawiał ze mną przez cały wieczór, a kiedy chciałam z nim porozmawiać, zamknął się w swoim pokoju.

– Synu, co się z tobą dzieje? – zapytałam syna.
– Jak mogłaś? Jakim jesteś człowiekiem? Wstydzę się, że mam taką matkę…- odpowiedział Olek. Te słowa były dla mnie mocnym ciosem.
– Co ty gadasz? Dlaczego się mnie wstydzisz?
– Przez ciebie rodzice Marii zabronili mi się z nią widywać! Powiedzieli, że jesteś uzależniona i szalona. Powiedzieli mi wszystko!
– Tak…
– Co? Mamo, dlaczego milczysz? Nie masz mi nic więcej do powiedzenia?

Syn się dowiedział. Jak mam teraz żyć? Byłam bardzo zawstydzona, prawdopodobnie musiał dowiedzieć się o mojej okropnej przeszłości…

Teraz młodzi ludzie wcale nie są tacy jak kiedyś. Teraz młode pokolenie jest wystarczająco świadome — rozumieją, czego chcą. Wcześniej tak nie było… Były to trudne czasy, wtedy zostałam porzucona na pastwę losu…

Pochodzę z rodziny o niskich dochodach. Moi rodzice byli narkomanami i pijakami, wtedy bardzo się bałam, że będę taka jak oni. Moje obawy były uzasadnione, ponieważ nikt mnie nie wychowywał i brakowało mi kontroli, przez co ciągle uciekałam na różne imprezy. Tam wpadłam w złe towarzystwo. Było ze mną tak źle, że nie mogłam przeżyć dnia bez alkoholu. Najpierw piłam piwo, a następnie przerzuciłam się na coś mocniejszego, co również mi nie wystarczało. Kiedyś jeden facet zaproponował mi, żebym spróbowała czegoś interesującego, a ja, szesnastolatka, zgodziłam się. Wtedy po raz pierwszy spróbowałam narkotyków. Doznania były szalone-byłam w całkowitej euforii. Tak bardzo mi się podobało, że próbowałam więcej i więcej. W rezultacie skończyłam uzależniona od narkotyków.

Nie wiem, jakim cudem w ogóle żyję. Codziennie brałam zakazane substancje i nie myślałam o niczym. Chciałam uciec od rzeczywistości, aby nie mówić o swoim bezwartościowym życiu i rodzicach.

Pewnego dnia, wracając z kolejnej imprezy, zauważyłam, że drzwi mojego mieszkania były otwarte. Kiedy weszłam do środka, poczułam straszny smród. Weszłam do pokoju i zobaczyłam ojca, który już nie oddychał. Obok niego siedziała mama. Oboje przedawkowali, ale dla ojca była to ostatnia śmiertelna dawka. Z jego ust wypływał jakiś płyn. Widok był tak okropny, że zwymiotowałam. Przyjechała karetka i policja. U ojca stwierdzono zgon, a mamę zabrano do szpitala. Kilka dni później ona również zmarła.

Ta sytuacja tak na mnie wpłynęła, że postanowiłam skończyć z uzależnieniami, aby nie zakończyć życia w taki sam sposób, jak moi rodzice. To nie było to łatwe. Bez pomocy nie dałabym rady, więc postanowiłam skontaktować się ze specjalistą.

Przepisano mi bardzo długie leczenie. Była tam jedna miła pielęgniarka, to ona pomogła mi wyjść z tego okropnego stanu i dała mi wiarę w powrót do zdrowia. To było bardzo trudne, ale udało mi się.

Kiedy wyzdrowiałam, postanowiłam rozpocząć nowe życie. Dostałam pracę, w której poznałam mojego przyszłego męża. Postanowiłam nie opowiadać o swojej przeszłości, nie chciałam nawet pamiętać o tym, co przeszłam. Dwa lata później urodził się Olek, ale kiedy mój mąż dowiedział się, że kiedyś byłam narkomanką, odszedł ode mnie.

Nie rozumiałam, skąd rodzice dziewczyny mojego syna wiedzą o mojej przeszłości, więc postanowiłam sama do nich pojechać i porozmawiać. Mój syn mnie nie powstrzymał — nie wierzył, że pomoże mu to w tym, że ponownie będzie mógł spotkać się z Marią.

Przyszłam pod wskazany adres, który dał mi syn. Byłam zszokowana, kiedy otworzono mi drzwi. Okazało się, że matką Marii była moja pielęgniarka, która dwadzieścia lat temu pomogła mi wyleczyć się z uzależnienia od narkotyków. Teraz rozumiem, dlaczego tak się zachowała. Widziała wtedy, w jakim byłam stanie, trudno było uwierzyć, że znowu nie wrócę do starych nawyków. Która mama chciałaby, żeby jej córka umawiała się z synem byłej narkomanki?

Ta jednak zaprosiła mnie do mieszkania. Była zdenerwowana stanem swojej córki, która bardzo płakała, ponieważ nie mogła spotkać się z ukochanym. Rozmawiałam z matką Marii i wyjaśniłam jej, że moja przeszłość nie powinna w żaden sposób wpływać na przyszłość mojego syna. Powiedziałam jej, jakim jest wspaniałym chłopakiem i jak bardzo kocha Marię. Kobieta wysłuchała mnie i przeprosiła za swoje słowa. Pozwoliła córce nadal umawiać się z moim synem.

Następnego dnia dzieci przyszły do mnie razem. W rękach syna widniał ogromny bukiet kwiatów, a Maria trzymała ciasto, (moje ulubione).

– Przepraszam za moje słowa, jesteś najlepszą mamą na świecie! – słowa syna rozgrzały moją duszę…

 

Rate article
Fajna Tajna
Syn poznał całą prawdę o mnie.