Jak chciwość go zaślepiła i zniszczyła wszystko

Jak chciwość go zaślepiła i zniszczyła wszystko

Byliśmy nierozłączni
Od dziecka byłem bardzo blisko z moim kuzynem, Jakubem.

Dorastaliśmy razem jak bracia, dzieliliśmy radości i smutki, wpadając w tarapaty, ucząc się i marząc.

Kiedy jego rodzice się rozwiedli, a matka odeszła z innym mężczyzną, Jakub został z ojcem.

Ten pił, wyładowywał się na synu, potrafił uderzyć, poniżyć.

Ja, mimo że byłem młodszy, zawsze stałem za nim murem.

W końcu razem uciekliśmy z tego koszmaru – wyremontowaliśmy stary strych w domu jego babci i tam się osiedliliśmy.

To było nasze schronienie.

Myśleliśmy, że teraz wszystko się ułoży.

Ale wtedy jeszcze nie wiedziałem, że chciwość może zrujnować człowieka.

Zazdrościł nawet mnie
Kiedy dostałem się na uniwersytet, Jakub już pracował.

Jednak, widząc, że buduję swoje życie, postanowił również przenieść się do miasta i być blisko.

Znów mieszkaliśmy razem, znów wszystko dzieliliśmy.

Dorabiałem jako ochroniarz, aby móc opłacać naukę, a on się złościł – że rzekomo jego nie przyjmują do normalnej pracy, bo nie ma dyplomu.

Namawiałem go, żeby się uczył – choćby zaocznie, ale on nie chciał.

Zaczął za to zazdrościć.

Zwrócił uwagę, ile mam pieniędzy, jakie ubrania kupuję, dokąd chodzę.

I w jego wnętrzu kłębiła się zazdrość.

Chciwość pchnęła go na dno
Jakub zapragnął mieć tyle co ja.

Ale nie przez naukę i pracę.

Związał się z lokalną bandą – ta zajmowała się brudnymi interesami, ale dobrze zarabiali.

Wiedziałem, że zdaje sobie sprawę z tego, co robi.

Ale pragnienie, by być lepszym ode mnie i mieć więcej, zaślepiło go.

I kiedyś kupiłem samochód.

To był mój pierwszy poważny zakup, uczciwie zapracowany.

Zaprosiłem go, żebyśmy pojechali, by obejrzał.

Ale nie potrafił ukryć wściekłości.

Widziałem nienawiść w jego oczach.

Nie mógł znieść myśli, że idę do przodu, a on stoi w miejscu.

Tego samego dnia wziął kredyt i kupił rzęcha, który nie przetrwał nawet miesiąca.

Stał się człowiekiem opętanym chciwością.

Finał był przewidywalny
Przestał myśleć o przyjaciołach, rodzinie, sobie.

Potrzebował więcej, więcej, jeszcze więcej.

Sprzedawał przyjaźń, zdradzał tych, którzy go wspierali, kłócił się z bliskimi.

W ludziach widział nie ludzi, a konkurencję.

Zniszczył siebie samego.

Teraz jest całkiem sam.

Sam, jak rozbity samochód porzucony na poboczu.

Jak kierowca, który nie dotarł do mety.

Chciwość wszystko niszczy.

Ale na końcu tego wyścigu nie ma zwycięzców.

Rate article
Fajna Tajna
Jak chciwość go zaślepiła i zniszczyła wszystko