Kamila, Paulina i Daniel.

Chodziłem do tej samej szkoły z Pauliną. Byłem o rok starszy od niej. Byliśmy sąsiadami, więc często odprowadzałem ją do domu, a potem zacząłem się nią opiekować. Wszyscy zazdrościli mi, że chodzę z tak piękną dziewczyną.

Matka Pauliny zmarła, a jej ojciec zaczął pić i rzadko nocował w domu. Nikt jej nie pilnował. Żyła sama. Potem zniknęła. Nikt nie wiedział, gdzie ona jest.

Zapytałem matkę, czy widziała moją przyjaciółkę ze szkoły średniej, na co ona odpowiedziała:

– „Zabrała ją opieka społeczna”.

– „A kiedy ją puszczą?” – Zapytałem.

– „Może nigdy. Idź się uczyć, bo to koniec roku, a ty masz dużo złych ocen”. – Powiedziała, ostro matka i wskazała palcem na mój pokój.

Minęło wiele lat, teraz już nie jesteśmy uczniami, ale dorosłymi ludźmi. Wyjechałem na studia, a kiedy wróciłem, postanowiłem zajrzeć do mojej byłej dziewczyny. Zadzwoniłem do drzwi i usłyszałem kroki.

– „Czy ona jest w domu? Tak długo jej nie widziałem”. – Pomyślałem.

Drzwi otworzyła mi niesamowicie piękna kobieta, a obok niej stał łysy mężczyzna. Zauważyłem jej brzuch. Była w ciąży.

Paulina otworzyła drzwi, ale kiedy mnie zobaczyła, bardzo szybko je zamknęła.

Nie wiedziałem, co się dzieje, bo nie widzieliśmy się tak długo. Stałem jeszcze przez chwilę, gdy usłyszałem, że jej mąż zapytał o mnie, ona odpowiedziała:

– „Sąsiad, nic ważnego”.

Potem dotarło do mnie, że mój pociąg odjechał i wszystko przegapiłem.

Zakochałem się w Paulinie w czasach szkolnych i nigdy nie przestałem jej kochać. Po tym spotkaniu wróciłem do stolicy, dostałem pracę, często przyjeżdżałem do mojego rodzinnego miasta, ale nie zostawałem tam na długo. Trudno było widzieć mi Paulinę z innym mężczyzną.

Z biegiem czasu umawiałem się z wieloma kobietami, jednak nie były one takie jak Paulina. Porównywałem wszystkie do niej i z żadną z nich nic mi nie wyszło.

Kiedy dostałem telefon, że moja matka trafiła do szpitala, jak najszybciej przyjechałem do domu rodzinnego. Spotkałem Paulinę. Jej uroda wcale się nie zmieniła, a ponadto trzymała za rękę małą dziewczynkę Kamilę.

– „Czy pan Artur, może nam pomóc?” – zapytała mała dziewczynka.

– „Chwileczkę, zaraz przyjdę. A gdzie jest twój ojciec?” – zapytałem zdziwiony.

– „Dawno już go nie widziałam, nie spał w domu przez kilka dni”. – Odpowiedziała Kamila.

Pomogłem Kamili i jej mamie wnieść artykuły spożywcze do mieszkania. Zostałem zaproszony na herbatę. Siedziałem długo w domu u Pauliny, oglądaliśmy zdjęcia dzieci i wspominaliśmy przeszłość. Przez chwilę zdałem sobie sprawę, że straciłem szczęście, ponieważ to życie innego mężczyzny z moją Pauliną mogło być moje.

– „Od dawna chciałam ci o tym powiedzieć, ale nie było okazji”. – Nagle przerwała ciszę Paulina.

– „Co się stało?” – Zdziwiłem się.

– „Rozeszłam się z Władkiem. Czy mogę się z tobą skontaktować, jeżeli będę czegoś potrzebowała?”

– „Oczywiście. Jeżeli kiedykolwiek będziesz potrzebowała pomocy, po prostu zadzwoń”.

Mąż opuścił Paulinę, gdy była w ciąży z drugim dzieckiem. Kilka miesięcy później została zabrana do szpitala. Chwilowo zabrałem Kamilę do siebie. Stałem się dla niej ojcem, a ona dla mnie córką. Często odwiedzaliśmy jej mamę, chodziliśmy do parku, a potem na karuzelę. Kilka tygodni później urodził się chłopiec Daniel.

Kamila często pytała mnie, dlaczego nie jestem jej ojcem i prosiła mnie, żebym nigdy nie opuścił jej oraz matki i brata.

To było dla mnie jednocześnie radosne, ale wtedy też smutne, kiedy słyszałem takie słowa. Mocno przywiązałem się do dziewczynki i nie wyobrażałem sobie życia bez niej i Pauliny.

Po tak częstych pytaniach Kamili zdałem sobie sprawę, że nie chcę już odkładać życia na później. Kiedy Paulina została wypisana ze szpitala, natychmiast złożyłem jej propozycję i pojechaliśmy do Urzędu Stanu Cywilnego. Nie zastanawiając się ani chwilę, dzieci Pauliny stały się też również moimi dziećmi. Ich ojciec się nie pojawił. Zaczęliśmy nowe i szczęśliwe życie we trójkę: Kamila, Daniel, Paulina i ja.

 

 

Rate article
Fajna Tajna
Kamila, Paulina i Daniel.